Zespół z czołówki tabeli UKS Vambresia - Worwo Wąbrzeżno był gościem GUKS "Dwójka" Łomża podczas rozegranego w niedzielę spotkania II ligi piłki ręcznej kobiet. Drużyna przyjezdna, choć jedna z najlepszych w grupie, nie okazała się wcale aż tak wymagająca, jak można się było spodziewać. Niestety, łomżyńskie piłkarki, mimo bardzo dobrej gry w tym meczu, nie zdołały pokonać rywalek, a na przeszkodzie, oprócz dobrze dysponowanej tego dnia bramkarki gości, stanęły głównie słupki i poprzeczki, które gospodynie niemiłosiernie obijały próbując trafić do siatki. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 28:22 dla przyjezdnych i dużym niedosytem po stronie gospodyń, które wykorzystały chyba swój limit pecha na cały sezon.
- Mieliśmy dzisiaj rzeczywiście dużo szczęścia - przyznał trener UKS Vambresia Bogdan Taczyński. - Gra obronna też jednak miała na to duży wpływ, bo kilka razy bramkarki broniły bardzo trudne piłki i później unika się tego środka bramki, próbuje się rzucać precyzyjnie przy słupku czy pod poprzeczkę. Z tego wynika tak duża ilość słupków - podzielił się swoją opinią trener gości.
Pierwsza połowa, mimo wielu niecelnych rzutów łomżyńskich piłkarek, była bardzo wyrównana. Zakończyła się ona minimalnym prowadzeniem przyjezdnych 13:11. W drugiej części spotkania można było obserwować podobną grę z obu stron z tą różnicą, że zespół z Wąbrzeźna raz po raz przechwytywał niedokładne podania i kontrował powiększając swoją przewagę. Na koniec meczu urosła ona do 6 goli.
Rywalki, dobrze grające w obronie, słabiej jednak prezentowały się w ataku pozycyjnym, a większość punktów zdobywały po szybkich kontratakach. Z kolei gra łomżanek była bardziej wyrównana. Zarówno w obronie, jak i w ataku pozycyjnym oraz w kotrach podopieczne trenera Stanisława Niedbały spisywały się dobrze. Problemem, który jednak był kluczem do zwycięstwa, był brak skuteczności.
- W obronie dziewczyny zagrały chyba swój najlepszy mecz. W ataku pozycyjnym brakuje jeszcze takiego 100% zrozumienia. Ale niestety, nie ma wszystkich dziewczyn na treningach, jedna wręcz przyjeżdża tylko na mecze i to powoduje, że brakuje jeszcze zgrania. Nie wiem skąd się wziął ten brak skuteczności. Przecież my to ciągle robimy na treningach. Dzisiaj uczyniliśmy jakąś mistrzynię z bramkarki gości. Chociaż to dobra bramkarka, ale 12-14 sytuacji sam na sam niewykorzystanych przez nas, to gdybyśmy chociaż połowę z nich wykorzystali, wygralibyśmy ten mecz jednym golem. Myślę, że mogę przeprosić kibiców za ten wynik, bo mogli już dzisiaj oglądać zwycięski mecz. Natomiast chcę poprosić o cierpliwość. Dwa, trzy miesiące wspólnej pracy i to będzie inny zespół. Wydaje mi się, że już dzisiaj było widać, że ta gra zupełnie inaczej wyglądała niż w meczu z Lubiczem i to z naprawdę silnym zespołem z Polski. Jeśli uda nam się wyjechać na tygodniowe zgrupowanie w okresie ferii, to w drugiej rundzie ten zespół będzie zupełnie inaczej wyglądał - deklaruje trener Stanisław Niedbała.
GUKS Dwójka Łomża - UKS Vambresia - Worwo Wąbrzeżno 22:28 (11:13)
Bramki dla "Dwójki" rzucały: Szymborska - 9, Szczytkowska - 4, Jabłońska - 4, Muszyńska, Petkowska D., Bandzul, Zybrzycka, Sobolewska - po 1.
GUKS Dwójka: Bałdowska Urszula, Ramotowska Martyna, Szczytkowska Wioleta, Jabłońska Elwira, Muszyńska Edyta, Walendziak Paulina, Szymborska Amanda, Petkowska Daria, Brzozowska Magdalena, Petkowska Aleksandra, Konert Aneta, Bandzul Ewelina, Zubrzycka Karolina, Sobolewska Anna, Sadowska Ewelina, Zadroga Aneta.