Siatkarze ze Śniadowa musieli uznać wyższość rywali z Białegostoku.
Podopieczni Zbigniewa Brajczewskiego przegrali 0:3 (19:25, 15:25, 19:25). Dla naszych była to druga porażka z BAS-em w tym sezonie w III lidze. Przed zespołem jeszcze dwa spotkania z ekipą Centrum Augustów.
- Nasza skuteczność w ataku była bardzo słaba. Trudno myśleć o punktach, jeśli ma się statystykę na poziomie 30 procent. Być może zjadł nas trochę stres. Mieliśmy dobre momenty, ale były również bardzo długie przestoje. Wówczas rywale budowali sobie przewagę, której nie umieliśmy odrobić - mówi Mateusz Szabłowski, zawodnik Huraganu.