Blisko co trzeci post w internecie, poświęcony mniejszościom (narodowym, etnicznym, seksualnym czy religijnym) zawierał sformułowania należące do tzw. języka wrogości lub mowy nienawiści- wynika z badań przeprowadzonych przez Fundację Wiedza Lokalna. Co robić, aby to zmienić? Podstawą jest edukacja, i to już od najmłodszych pokoleń. Do takiej konkluzji doszli uczestnicy Kawiarenki Obywatelskiej, której spotkanie odbyło się we wtorek w Wyższej Szkole Agrobiznesu.
Wg badań przeprowadzonych w ubiegłym roku przez Fundację Wiedza Lokalna, prawie co trzeci post z 300 tysięcy postów przeanalizowanych na najpopularniejszych forach internetowych w kraju, zawierał zdania należące do tzw. języka wrogości (niechęć, nieprawdziwe opinie) lub mowę nienawiści (sformułowania skrajnie negatywne, zawierające wezwanie do działania, typu: "wyrzućcie ich stąd!", "pozbądźmy się ich" itp.).
Uczestnicy spotkania dyskutowali o potrzebie znalezienia gruntownego rozwiązania tej sytuacji. Podkreślali, że problem występuje tak naprawdę nie tylko w Łomży, ale w całym kraju.
- Wolność słowa jest na tyle ważną wartością, że warto za nią płacić cenę występowania języka wrogości. Na mowę nienawiści, czyli łamanie prawa, nie powinno być jednak miejsca ani przyzwolenia- wyraził przekonanie dziennikarz Jakub Medek z "Gazety Wyborczej" w Białymstoku.
Efekt narastającego działania niechęci przedstawił Kamil Kamiński z Fundacji "Ocalenie".
- Nam czasem wydaje się, że jak w ciągu miesiąca pojawią się na jednym forum dwa- trzy posty niechętne mniejszościom, to przecież jest bardzo mało. Ale osób czytających jest dużo więcej, niż piszących. Mamy czasy, w których ludzie, także dorośli, czerpią swoją wiedzę przede wszystkim z internetu. W dodatku czerpią ją często bezrefleksyjnie, bez weryfikacji.
Czy tolerancyjne nastawienie w społeczeństwie wielokulturowym jest możliwe?
Zdaniem dyskutantów Kawiarenki Obywatelskiej, przed nami długa droga, której podstawą jest edukacja.
- Spotykam się często z taką sytuacją: dziecko mówi rodzicom, że na podwórku czy w szkole jest inne dziecko, mówiące obcym językiem. Rodzice, kiedy dowiadują się, że chodzi o Czeczena, mówią swojemu dziecku: "Nie rozmawiaj z nim!". I narasta sytuacja, której ja się boję- przyznała podczas dyskusji Satsita Khumaidova. - Kiedyś te dzieci będą dorosłe, będą podejmować decyzje, rządzić... Dlatego tej edukacji potrzeba już od najmłodszych pokoleń, bo teraz ja muszę naszym dzieciom, które skarżą się, że zostały w szkole nazwane "Czeczenami" tłumaczyć, że naprawdę nimi są i że to dobrze...
Na początek Fundacja Wiedza Lokalna planuje przeprowadzić projekt "Pogromcy mitów". W pięciu miastach Polski- w tym w Łomży- młodzież szkół średnich będzie miała za zadanie nakręcić film obalający stereotypy i błędne, krzywdzące przekonania o mniejszościach. Najlepsze filmy zostaną poddane profesjonalnej obróbce i w postaci klipów reklamowych będą wyświetlane w internecie.
Fundacja "Ocalenie" kontynuuje zaś swój cykl spotkań edukacyjnych z przedszkolakami i uczniami. Formą edukacji mają być też kolejne spotkania z cyklu Kawiarenki Obywatelskiej.
Chociaż wczorajsze przyciągnęło zaledwie kilka osób, organizatorzy podkreślali, że mają nadzieję na wyższą frekwencję podczas kolejnych spotkań.