Atak meszek osiągnął apogeum. Owady potrafią zepsuć spacer w najpiękniejszy majowy dzień. Niewielkie owady są szczególnie uciążliwe w pobliżu działek, lasów i zbiorników wodnych. W Łomży czyhają na swoje ofiary nawet na stadionie miejskim. Ich ukąszenia powodują rany, obrzęki, a w skrajnych przypadkach nawet śmierć.
O prawdziwej inwazji meszek mówią nam działkowicze.
- Tegoroczna majowa inwazja meszek jest najliczniejsza i najbardziej agresywna – mówi nam pani Natalia z ogródków działkowych „Relax” w Starych Kupiskach.
Ukąszenie owada może spowodować obrzęki, a osoby uczulone doprowadzić nawet do śmierci. Pokąsani puchniemy gwałtownie, bo owady wstrzykują nam truciznę.
Meszki to rodzaj muchówek. Mają zaledwie od 3 do 6 milimetrów długości, ale latają w chmarach, liczących nawet setki sztuk. Meszki rozmnażają się w środowisku wodnym. Przy stawach, zalewach, ale także rowach wypełnionych wodą deszczową. Owady szczególnie dają się we znaki późnym popołudniem i wieczorami.
Niewielkie owady są uciążliwe dla ludzi i bardzo groźne dla zwierząt. Kilka lat temu uśmierciły w Polsce setki krów.
Meszki nie odpuszczają też piłkarzom grającym na stadionie miejskim w Łomży. Zdarzyło się, że trener ŁKS 1916 Krzysztof Ogrodziński skrócił trening swoich podopiecznych z uwagi na atak tych owadów.
Meszki, które dokuczają nam obecnie, wylęgły się z larw, jakie przezimowały. Teraz dorosłe samice składają jaja, dlatego kolejna inwazja czeka nas w czerwcu. Z badań entomologów wynika, że meszek przybywa z roku na rok.
Oto kilka dobrych rad jak się bronić przed meszkami:
Ubieraj się właściwie do pogody. Długi rękaw i nogawki chronią przed ugryzieniami. Jasne kolory odstraszają owady, a ciemne przyciągają, szczególnie kolor zielony. Meszki nie lubią zapachu wanilii, cytryny i mięty. Jedz witaminę B. Używaj odstraszaczy w aerozolu, świec lub kremów. Nie drap ugryzienia. Przemyj wodą albo sodą rozpuszczoną w wodzie.