Fotowoltaika już w tej chwili jest bardzo popularna. Mimo, że gwarantuje darmowy prąd - to sama kosztuje dużo. Naturalnie szukamy więc sposobów na oszczędność. Jak się okazuje - tych jest całkiem sporo i pozwalają znacznie zredukować koszt inwestycji.
Fotowoltaika już w tej chwili jest bardzo popularna. Mimo, że gwarantuje darmowy prąd - to sama kosztuje dużo. Naturalnie szukamy więc sposobów na oszczędność. Jak się okazuje - tych jest całkiem sporo i pozwalają znacznie zredukować koszt inwestycji.
W perspektywie całego świata największą korzyścią, która płynie z fotowoltaiki jest ekologia. Dla inwestorów jednak dużo istotniejsza będzie oszczędność pieniędzy - i to całkiem spora, bowiem z poziomu nawet kilku tysięcy rocznie do poziomu zera. Za energię elektryczną pozyskaną z instalacji nie płacimy bowiem nic - oczywiście poza kosztami samych paneli i montażu. Jak się jednak okazuje - jest bardzo wiele sposobów, żeby znacznie obniżyć koszt instalacji - i to bez konieczności kupowania tanich alternatyw.
Więcej o samodzielnej instalacji i dofinansowaniach przeczytasz na stronie ecoABM.
Z racji tego, że fotowoltaika jest całkowicie “zielonym” źródłem energii - polityka państw europejskich skupia się na ułatwianiu ludziom dostępu do niego. Te ułatwienia przybierają między innymi postać dofinansowań i dotacji - całkowicie bezzwrotnych i przysługujących praktycznie każdemu. Oprócz tego na terenie Polski dochodzi Ulga Termomodernizacyjna, która pozwala odliczyć koszt instalacji od podstawy opodatkowania podczas rocznego rozliczenia.
Zazwyczaj podczas inwestycji w fotowoltaikę na miejsce przyjeżdża zespół montażowy, który przeprowadza cały proces. Jeśli jednak kupujemy instalację dla gospodarstwa domowego - warto zastanowić się nad jej samodzielnym montażem. Zazwyczaj koszt zatrudnienia ekipy montażowej oscyluje w okolicach 4-10 tysięcy złotych, w zależności od wielkości instalacji.
Te pieniądze możemy zaoszczędzić, jeśli zdecydujemy się na samodzielną instalację. Co będzie nam do tego potrzebne? Przede wszystkim uprawnienia SEP, ponieważ instalacja fotowoltaiczna jest nadal instalacją elektryczną. Musimy więc być świadomi zagrożeń i samego sposobu funkcjonowania instalacji.
Ostatecznie jednak - nawet jeśli nie posiadamy uprawnień SEP - wyrobienie ich jest znacznie mniej kosztowne niż zatrudnianie ekipy montażowej. Warto więc chociażby rozważyć tę opcję - tym bardziej, że wygenerowana w ten sposób oszczędność, w połączeniu z ulgami i dofinansowaniami, może sięgnąć nawet połowy (albo więcej) kosztów instalacji. Dzięki temu inwestycja zwróci się nie po 7 czy 10 latach, ale po maksymalnie pięciu!
Najbardziej narażeni na porażenie jesteśmy podczas rozłączania modułów. O ile bowiem po wyjściu z falownika napięcie jest stosunkowo niewielkie, o tyle napięcie po stronie prądu stałego (zaraz po wyjściu z paneli) jest znacznie wyższe i stwarza bezpośrednie zagrożenie dla naszego zdrowia i życia.
Jak temu zaradzić? Wystarczy, że będziemy dokonywać montażu wtedy, kiedy instalacja nie wytwarza napięcia - czyli wieczorem albo nocą. Jeśli jednak przystępujemy do tych czynności za dnia, powierzchnię paneli należy przykryć grubym, ciemnym materiałem, który zablokuje dostęp promieni słonecznych.
Nawet gdy będziemy montować panele słoneczne wieczorem, powinniśmy założyć gogle, gumowe rękawice i buty na gumowej podeszwie. Dzięki temu możliwie w maksymalnym stopniu uchronimy się przed porażeniem.