Koncentracja współczesnego człowieka ulega coraz większemu rozproszeniu. Coraz trudniej jest nam wyciszyć się i znaleźć dogodne miejsce do rozmyślania i uczenia się. W dużo gorszej sytuacji znalazły się dzieci. Mózg dziecka wciąż się bowiem rozwija, tymczasem codziennie nastawiony jest na przyjmowanie olbrzymich ilości informacji, często całkowicie bezużytecznych. Główny obowiązek dzieci, czyli nauka, zostaje zaniedbany na rzecz pogoni za informacją owiniętą w atrakcyjne opakowanie – materiałami wideo, memami, grami. Jak wobec tego pomóc dziecku zwiększyć koncentrację podczas nauki?
Podstawową sprawą, z jaką musimy się zmierzyć, jest pomóc dziecku zorganizować sobie czas i miejsce na naukę. Dziecko powinno mieć swój kąt do nauki. Ciche miejsce, najlepiej własny pokój wyposażony w biurko z wygodnym fotelem. Zgodnie z zasadami higienicznej pracy biurko powinno zostać ustawione prostopadle względem okna. Chodzi oczywiście o zapewnienie właściwego naświetlenia książek, zeszytów i laptopa. Kiedy dziecko jest troszeczkę starsze, a ma rodzeństwo, które chciałoby się z nim ciągle bawić, warto zachęcić dziecko do nauki bibliotece. Naukę w czytelni zdecydowanie preferują studenci. Ma ona wiele plusów, ponieważ zapewnia łatwy dostęp do książek oraz mobilizuje – w czytelni dziecko nie dość, że musi zachować ciszę, to jeszcze rozprasza je mniej rzeczy, niż gdyby uczyło się w domu. Warto też zaznaczyć, że ucząc się w czytelni, łatwiej mu będzie po szkole zaprosić do wspólnej nauki jedną lub nawet kilka osób. Wspólne uczenie się daje wiele korzyści. Dziecko spędza czas z rówieśnikami, kolegami z klasy, może z nimi porozmawiać, zainspirować się i zmobilizować do większej samodzielnej pracy w domu. Wspólna nauka ma bowiem charakter weryfikacyjny. Dzieci prezentują przed innymi swoją wiedzę. Biorą podręczniki, porównują ich treści z zeszytami i własnymi notatkami, opracowują dany temat, wspólnie trudzą się nad bardziej skomplikowanymi zagadnieniami, pomagają sobie nawzajem. Wspólna nauka niesie ze sobą o wiele większe korzyści niż tylko edukacja – to świetna okazja do rozwoju umiejętności społecznych dziecka.
Czas w szkole to idealny moment, aby dziecko nauczyło się robić samodzielne notatki. Na lekcji bowiem dzieci zazwyczaj przepisują machinalnie to, nauczyciel dyktuje, pisze na tablicy lub co każe przepisać kropka w kropkę z podręcznika. Jak widzimy, niewiele tu miejsca na kreatywność, na samodzielność, na napisanie zagadnień za pomocą własnego języka. Notatki dają większą swobodę. Jedną ze strategii skutecznego zapamiętywania dużej ilości materiałów są tak zwane mapy myśli. Chodzi o to, aby używając jak najmniejszej ilości słów, stworzyć notatkę, będącą graficznym przedstawieniem myśli. Przykładowo zdanie: „W 1025 roku odbyła się pierwsza koronacja na króla Polski” możemy zapisać formie ilustracji, pisząc jedynie datę, a obok koronę i flagę Polski. Redukcja słów do minimum i zastąpienie najważniejszych pojęć za pomocą prostych rysunków pozwala szybciej kojarzyć fakty; nasz mózg łączy daty, nazwiska i definicje z reprezentującymi je prostymi rysunkami. Każdy, kto zaprzyjaźni się z mapą myśli, może być zaskoczony, jak fantastyczny rezultaty daje ta technika.
Dla wielu ten punkt może być zaskakujący, lecz w gruncie rzeczy powinien znaleźć się na samym początku listy. Jedzenie zapewnia węglowodany i witaminy, czyli paliwo dla mózgu niezbędne podczas intensywnej pracy umysłowej. Praca umysłowa jest bowiem bardzo ciężka, angażuje wiele obszarów mózgu odpowiedzialnych za abstrakcyjne myślenie, koncentrację i zapamiętywanie, szukanie połączeń między poszczególnymi zagadnieniami, analizowanie. Jeżeli kiedyś czytaliśmy książkę na głodniaka, dobrze wiemy, jak często, zamiast koncentrować się na akapitach, nasze myśli krążyły wokół burczącego brzucha. Dzieci potrzebują energii, dlatego dobrze, aby w przerwie do nauki zjadły ciepły obiad albo zapewnione miały zdrowe przekąski na przykład owoce. Przy dłuższej sesji nie zaszkodzi kostka czekolady, która może pobudzić umysł do dalszej pracy.
ARTYKUŁ SPONSOROWANY