Dziś mikołajki- wspomnienie św. Mikołaja, biskupa Miry i dzień, w którym możemy liczyć na drobne prezenty. Warto sprawdzić kilka "strategicznych" miejsc: poszukać podarków w skarpetach, kapciach czy pod poduszką. Jakie prezenty cieszą nas najbardziej? Sprawdź!
- Każdego roku staram się przygotować na mikołajki coś, co wprowadzi w domu świąteczną atmosferę. Stroiki, zawieszki, dekoracje- to prezenty, które otrzymują moi bliscy. Kiedy każdy udekoruje własny pokój, dom nabiera świątecznego charakteru i jeszcze niecierpliwiej czekamy na święta- opowiada Karolina Maciejewska z Łomży, mama dwójki dzieci.
6. grudnia to czas drobnych podarunków.
Większość- osiem z dziesięciu zapytanych przez nas mieszkańców miasta ma zamiar "podrzucić" bliskim coś słodkiego. Powodzeniem cieszą się czekoladowe mikołaje, rozgrzewające czekoladowe beczułki i kojarzące się z zimą marcepany.
- Moja dziewczyna zawiesza na czas adwentu jedzenie słodyczy. 6. grudnia jednak robi wyjątek. Chciałem zabrać ją do pijalni czekolady, ale niestety już jest zamknięta, dlatego podaruję jej pudło wiśni w czekoladzie- zdradza Maciek, 18-letni łomżyniak.
Popularnością wśród łomżyniaków cieszą się też w tym roku bilety do kina, na basen czy karnety na siłownię. Połowa z zapytanych przez nas osób przyznała, że prezent zmuszający do wyjścia z domu to dobry wybór.
- Przyjemności odmawiamy sobie najszybciej, bo pieniędzy musi starczyć na codzienne życie. Miło więc, gdy znajdziemy prezent w postaci opłaconych miesięcznych zajęć na siłowni czy dwa bilety do kina, najlepiej na romantyczną komedię- nie ma wątpliwości Ewa Sokół z Łomży.
Mikołajki obchodzimy na pamiątkę św. Mikołaja, biskupa Miry, który żył w III- IV wieku na terenie dzisiejszej Turcji. Mikołaj otrzymał po rodzicach ogromny majątek. Dzielił się nim ze wszystkimi. W hagiografii znane są podania m.in. o trzech ubogich pannach, które mogły wyjść za mąż dzięki posagom, jakie biskup im dostarczył.
Zwyczaj obdarowywania bliskich właśnie 6. grudnia, w dniu wspomnienia świętego, pochodzi z kultury anglosaskiej. Do Polski przywędrował ok. XVIII wieku i rozgościł się w naszym kraju na dobre.