Wypadek, do którego doszło w poniedziałkowe popołudnie na drodze Łomża- Ostrów Mazowiecka, w pobliżu Śniadowa, był jednym z najdramatyczniejszych w ostatnim czasie. 47-letnia kobieta jechała do swojej córki, która jest w ciąży. Niestety, dziecko, które się urodzi, już nigdy nie pozna babci... Sprawdź szczegóły dramatycznego wypadku!
47-latka pracowała w Przedszkolu Publicznym nr 15 w Łomży. Tego feralnego dnia jechała do swojej córki, która jest w ciąży.
- Tuż po godz. 17.00 usłyszałam sygnały karetek, policji. Okazało się, że wypadek był niedaleko ode mnie... Dobrze znałam tę kobietę - mówi jedna z osób, które na miejsce przybyły chwilę pod zdarzeniu.
Do wypadku przyjechała straż pożarna i karetka. 47-latka nie miała jednak szans na przeżycie. Jej volkswagen był totalnie zniszczony po tym, jak w boczne drzwi od strony kierowcy uderzył 24-latek wyprzedzający kolumnę samochodów.
Kobietę karetka zabrała do szpitala. Niestety, nie udało się jej uratować.
- Zawsze szkoda, kiedy człowiek ginie. Tym razem jednak zdarzenie jest naprawde dramatyczne. Wolę nie wyobrażać sobie, jak musi czuć się teraz córka, jak musi być jej ciężko- ocenia jeden ze świadków.
Nad ustaleniem dokładnych przyczyn wypadku ciągle pracują policjanci.