1,2 promila alkoholu miała 53-letnia łomżynianka, która spowodowała wczoraj groźny wypadek w Starej Łomży. Kobieta kierowała subaru, które z dużą siłą uderzyło w skodę octavia. Kierowca i dwoje pasażerów skody- w tym jeden ze wstrząśnieniem mózgu- trafiło do szpitala.
- O wypadku dyżurnego policji zawiadomił ok. godz. 15.30 anonimowy obserwator zdarzenia- mówi Urszula Brulińska z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
53-latka kierująca subaru jechała od strony Zambrowa w kierunku Łomży. Nagle straciła panowanie nad kierownicą, zjechała na lewy pas i uderzyła w bok jadącą tym pasem skodę octavia.
Uderzenie było na tyle silne, że skoda straciła przednie i tylne koło. 62-letni kierowca, mieszkaniec Wysokiego Mazowieckiego, stracił panowanie nad pojazdem. Skoda zjechała na lewe pobocze, przeleciała przez barierkę, wpadła do rowu i dachowała.
Kierowca z ogólnymi potłuczeniami ciała i dwoje pasażerów, w tym jeden ze wstrząśnieniem mózgu trafiło do łomżyńskiego szpitala.
Subaru zatrzymało się na barierce ochronnej po drugiej stronie szosy.
- Kierująca autem nie poddała się badaniu alkosensorem. Została przewieziona na pogotowie. Po pobraniu krwi okazało się, że ma 1,2 promila alkoholu- informuje Urszula Brulińska.
Sprawą zajmują się łomżyńscy policjanci.