Reprezentacja Polski w piłce ręcznej plażowej kobiet z Kają Gryczewską w składzie osiągnęła duży sukces, zajmując drugie miejsce podczas prestiżowego turnieju IHF Beach Handball Global Tour w hiszpańskim Laredo.
Biało-czerwone znakomicie rozpoczęły zmagania w fazie grupowej, pokonując Stany Zjednoczone 2:0 oraz Portugalię 2:1. Jedynie w starciu z gospodyniami Hiszpankami musiały uznać wyższość rywalek, przegrywając po emocjonujących shoot-outach 1:2. Niestety, także w finale turnieju to aktualne mistrzynie Europy okazały się lepsze, zwyciężając 2:0 i zapewniając sobie awans do brazylijskiego finału cyklu. Polki wciąż mają nadzieję, że także uzyskają kwalifikację do decydującej fazy rozgrywek, która odbędzie się w Brazylii.
W składzie reprezentacji nie mogło zabraknąć Kaji Gryczewskiej, wychowanki Dwójki Łomża, która już od sześciu sezonów występuje na parkietach Superligi Kobiet, aktualnie broniąc barw Ruchu Chorzów. Gra na pozycji bramkarki i słynie z refleksu oraz pewnej ręki w kluczowych momentach meczu. Występ w Hiszpanii był dla niej już czwartym powołaniem do reprezentacji narodowej w piłce ręcznej plażowej.
Co ciekawe, Kaja ma siostrę bliźniaczkę - Michalinę, która jest od niej o... minutę młodsza. Michalina nie tak dawno zamieniła Ruch na SPR Olkusz i będzie rywalizowała w Lidze Centralnej. Co ważne, ostatnio zdobyła uprawnienia trenera plażowej piłki ręcznej.
Obie zaczynały swoją przygodę z piłką ręczną razem i jako pierwsze zawodniczki z Łomży (i z całego województwa) reprezentowały region w tej dyscyplinie w wydaniu plażowym.
Sportowe tradycje w rodzinie Gryczewskich to nie przypadek - mama zawodniczek, Iwona Gryczewska, jest prezesem KS Handball Łomża, a piłka ręczna to ich wspólna pasja i sposób na życie.
Kaja Gryczewska to przykład zawodniczki, która z lokalnego podwórka trafiła na arenę międzynarodową, nie zatracając przy tym skromności i determinacji. Jej występy z orzełkiem na piersi to powód do dumy dla Łomży i inspiracja dla młodych adeptek sportu w całej Polsce.