Pierwszy, świeży śnieg i pierwsze kolizje- zimowa aura, która niespodziewanie dotarła do nas w połowie stycznia, zaskoczyła kierowców. Tylko dziś rano policjanci otrzymali sygnały o stłuczce, samochodzie, który uderzył w znak i kierowcy, który zjechał z jezdni do przydrożnego rowu.
Do pierwszych stłuczek doszło już wczoraj wieczorem, kiedy śniegu zaczęło przybywać. Na skrzyżowaniu ul. Ks. Anny i Rycerskiej zderzyły się opel astra i skoda octavia. W Piątnicy kierowca samochodu osobowego doprowadził do kolizji z volkswagenem bora, po czym odjechał z miejsca zdarzenia.
Od rana do kolizji doszło już na ul. Jedwabieńskiej w Piątnicy, gdzie kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znak drogowy.
W Wiźnie auto zjechało z drogi i wylądowało w rowie. Podobnie, w Podgórzu panowanie nad kierownicą stracił kierowca toyoty rav 4.
Jak przyznaje oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Łomży, zgłoszenia o stłuczkach napływają cały czas.
- Kierowcy zachowują się tak, jak gdyby nie widzieli śniegu na drodze. A on leży i znacznie utrudnia jazdę- ostrzega dyżurny KMP.
Siadając dziś za kierownicą warto pamiętać, że drogi są znacznie bardziej śliskie, niż dotychczas. Nie wszędzie dotarły jeszcze piaskarki. Na głównych trasach śnieg został już rozjeżdżony, tworząc tzw. błoto pośniegowe. Wbrew pozorom, ono także potrafi być bardzo śliskie. Dziś spieszymy się na miejsce wolniej, niż zwykle.