Strajku głodowego w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji, przynajmniej na razie, nie będzie. Na spotkaniu z prezydentem Mieczysławem Czerniawskim komisja zakładowa porozumiała się, jak ocenił to jej przewodniczący Mirosław Bobowski, w 90 proc. Za niespełna dwa tygodnie prezydent Łomży ma spotkać się z załogą MPK, wyjaśnić wszystkie wątpliwości, a dopiero potem wystąpić do Urzędu Marszałkowskiego o zgodę na rozpoczęcie procedury przekształceń zakładu budżetowego w spółkę prawa handlowego.
- Nasza groźba strajku głodowego wynikała ze zwyczajnej niewiedzy: czy przekształcenie równa się zwolnieniom pracowników, redukcjom płac, innym konsekwencjom? Dlatego chcieliśmy wyjaśniającego wszystko spotkania z władzami, a prezydent stał na stanowisku, że spotka się z nami dopiero po decyzji wydanej przez marszałka województwa- tłumaczy Mirosław Bobowski, przewodniczący zakładowej "Solidarności" w MPK.
Dziś związkowcy spotkali się w ratuszu z prezydentem Łomży. Na ok. godzinnym posiedzeniu ustalili, że pracownicy otrzymają po 400 złotych jednorazowej premii, bo na podwyżkę płac nie ma środków.
Władze miasta spotkają się zaś z całą załogą MPK w sobotę, 19. maja. Ma być to posiedzenie informacyjne, podczas którego pracownikom wyjaśnione zostaną wątpliwości związane z planowaną prywatyzacją.
- To niczego jeszcze nie przesądza. Pierwszym formalnym krokiem w kierunku przekształcenia będzie wystąpienie do marszałka, by wydał zgodę na takie przekształcenie. Jest to niezbędne, by MPK nie musiało zwracać wielomilionowej dotacji na zakup autobusów Scania- wyjaśniał na konferencji prasowej po spotkaniu prezydent Mieczysław Czerniawski.
Jeśli marszałek wyda zgodę, o likwidacji zakładu budżetowego MPK i powołaniu spółki prawa handlowego będzie musiała zdecydować Rada Miasta. Koszt przekształcenia władze miasta szacują na ok. 1,5 miliona złotych. Ma być on pokryty ze środków miasta.
- W spółę MPK ma też wejść bez długów, które w tej chwili wynoszą ok. 830 tys. złotych. Przekształcenie otworzy przedsiębiorstwu nowe możliwości poszukiwania źródła dochodów: MPK ma świetnie wyposażone warsztaty techniczne, stację paliw... To potencjalne pomysły na zarobek- wyliczał prezydent Czerniawski.
Decyzja w sprawie rozpoczęcia przekształceń MPK powinna zapaść w Urzędzie Marszałkowskim do połowy czerwca. Jeśli będzie pozytywna, prace z tym związane potrwają co najmniej do końca roku. Jeśli marszałek odmówi, ratusz będzie musiał szukać innego pomysłu na ratowanie zadłużonego zakładu. Na razie jednak władze miasta nie chcą o tym mówić.
- Dajcie mi państwo sprawdzić pierwszy scenariusz- prosił z uśmiechem dziennikarzy (i pracowników MPK) prezydent Mieczysław Czerniawski.