W nocy z czwartku na piątek do Łomży dojechały ogromne i ciężkie elementy kotła na biomasę, a specjaliści i fachowcy niezwłocznie przystąpili do montażu. Pierwszy posadowiony został ekonomizer, który odpowiadał będzie za odzyskiwanie energii cieplnej zawartej w spalinach. Na pierwsze "odpalenie" kotła musimy jednak jeszcze poczekać.
Plac budowy postanowiliśmy odwiedzić z naszą kamerą, aby przyjrzeć się postępującym pracom.
- Pierwsze odpalenie powinno być na początku września i będą to po prostu próby typowo testowe, po to, żeby po prostu dograć wszystko, urządzenia mechaniczne z elektryką i elektroniką. Przewidujemy, że do końca października powinien ten etap być zakończony - mówi prezes MPEC Radosław Żegalski.
Reklama
Zdaniem prezesa, koszt produkcji energii cieplnej i elektrycznej ze spalania węgla jest coraz droższy, a Unia Europejska robi wszystko, aby jak najmniej urządzeń węglowych działało na terenie UE. Inwestycja w piec na odnawialne źródło energii się opłaca.
- W tej chwili ceny, te które procedujemy do Urzędu Regulacji Energetyki zakładają spore podwyżki i one są podyktowane tylko i wyłącznie tym, że ceny emisji dwutlenku węgla przez cały czas rosną, one praktycznie o 200 procent rok do roku wzrosły. Ceny węgla też rosną i to one po prostu wpływają na nasze ceny energii cieplnej w przyszłości - wylicza Żegalski.
Reklama
- Dwutlenek węgla, który jest wydobywany podczas procesu spalania biomasy nie podlega tak zwanemu systemowi ETS, czyli płacenia za uprawnienia do emisji dwutlenku węgla - mówi prezes MPEC.
Kocioł na biomasę będzie jednym z pierwszych etapów modernizacji w MPEC, który wpłynąć ma m.in. na umożliwienie obniżenia cen za ciepło w przyszłości.