- To będzie najtrudniejszy etap całego wyścigu, po którym różnice mogą być nawet minutowe - nie mieli wątpliwości organizatorzy 57. Wyścigu Dookoła Mazowsza Lotto Tour, który dojechał dzisiaj do naszego miasta. Całkowitą rację przyznają im kolarze, którzy mocno poczuli w nogach jazdę po uliczkach Łomży.
Holender Maurits Lammertink z teamu Jo Piels okazał się najbardziej odporny na trudy stromych podjazdów i ostrych wiraży oraz twardego bruku podczas trzech okrążeń po uliczkach Łomży, które miały za zadanie "dobić" kolarzy mających już w nogach dobrze ponad 100 kilometrów trasy w V Etapie Lotto Tour.
- To był bardzo trudny odcinek. Tym bardziej cieszę się, że udało mi się go wygrać - mówił zmęczony, ale szczęśliwy Holender po zakończeniu etapu.
Jego opinię na temat trudności trasy bez chwili zastanowienia potwierdził Jarosła Marycz z grupy CCC Polsat, który utrzymał zdobytą już wcześniej żółtą koszulkę lidera.
- Ten etap miał wyłonić kandydatów na zwycięzców wyścigu. Chociaż go nie wygrałem, to na jeden etap przed końcem wciąż mam 16 sekund przewagi nad drugim zawodnikiem i mam nadzieję dowieźć to do końca. Teraz już mogę powiedzieć, że czuję się faworytem do ostatecznego triumfu - bez przesadnej skromności stwierdził lider.
Kolarze dojechali do Łomży dziś, ale opuszczą ją dopiero jutro przez południem. Wcześniej, o godzinie 10.30, na Starym Rynku nastąpi prezentacja teamów, po czym cała ekipa przejedzie do Zbójnej, skąd nastąpi ostry start do ostatniego już etapu 57. Wyścigu Dookoła Mazowsza Lotto Tour.