- Szprychy nie będzie, ale nasze połączenie kolejowe będzie. Zresztą to połączenie regionalne było planowane przez nas od samego początku jako połączenie niezależne od CPK - mówi nam dyrektor Departamentu Infrastruktury i Transportu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego w Białymstoku Zbigniew Piotrowski. Po wczorajszej konferencji premiera Donalda Tuska, na której zapadła decyzja o likwidacji "szprych kolejowych", dziś przyglądamy się alternatywnemu połączeniu kolejowemu dla Łomży. Mowa o modernizacji starej linii nr 49 Łomża - Śniadowo, której remont jest już na horyzoncie. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe ma już lada dzień ogłosić przetarg na roboty na tym odcinku.
- Rozpoczniemy modernizację linii kolejowej, która połączy Łomżę z Białymstokiem w ramach programu Kolej Plus. Pierwszą będzie linia kolejowa nr 49 Łomża - Śniadowo. Będzie to wymiana torów, semaforów, budowa peronów, przystanków w 4 miejscach: Łomży, Konarzycach, Kozikach, Śniadowie z nową łącznicą w kierunku Białegostoku - mówi nam dyrektor Departamentu Infrastruktury i Transportu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego w Białymstoku Zbigniew Piotrowski.
Na wniosek PKP Polskich Linii Kolejowych wojewoda podlaski trzy miesiące temu wydał decyzję zatwierdzającą projekt zagospodarowania terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany i udzielił pozwolenia na przebudowę linii kolejowej nr 49 Śniadowo – Łomża i nr 36 Śniadowo - Łapy.
To projekt w ramach programu Kolej Plus, na które PKP Polskie Linie Kolejowe podpisały z Urzędem Marszałkowskim umowę wartą blisko pół miliarda złotych w lipcu ubiegłego roku. W międzyczasie na część wskazanego odcinka, czyli na linię nr 36 wróciły pociągi pasażerskie Ostrołęka - Łapy - Białystok.
Po zakończeniu prac pociągi między Łomżą i Łapami pojadą z maksymalną prędkością 80-100 km/h. Czas przejazdu najszybszego pociągu z Łomży do Białegostoku, po zakończeniu wszystkich prac i uzyskaniu niezbędnych zezwoleń, powinien wynosić 1 h 35 min. szacuje się, że z połączenia kolejowego miesięcznie skorzysta średnio ok. 24 tys. podróżnych.
Dzięki budowie około 1 km dodatkowej łącznicy w Śniadowie, od strony Białegostoku w kierunku Łomży, możliwy będzie sprawniejszy ruch pociągów bez konieczności zmiany czoła składów na stacji w Śniadowie. Dodatkowo zaplanowano budowę mijanki w Czerwonym Borze, co zapewni możliwość konstrukcji lepszego rozkładu jazdy i większą punktualność pociągów.
Budżet prac zaplanowanych w ramach projektu wynosi 430 mln zł, w tym blisko 366 mln zł z budżetu państwa oraz 64,5 mln (15 proc.) ze środków samorządu województwa. Ogłoszenie przetargu na wykonanie robót na linii nr 49 Łomża - Śniadowo zaplanowano na III kwartał 2024 roku.
- Jesteśmy też po rozmowach z Urzędem Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Oni jak najbardziej są zainteresowani, żeby uruchomić połączenie kolejowe z Ostrołęki do Łomży. Połączenie Ostrołęka - Białystok już działa i cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Od momentu uruchomienia tej linii kolejowej, gdzie mamy tylko dwie pary pociągów rano i po południu od uruchomienia, czyli od połowy marca przejechało 14 tysięcy pasażerów - mówi Piotrowski.
Dyrektor Departamentu Infrastruktury i Transportu daje również nadzieję na połączenie Łomży ze stolicą kraju, choć nie będzie to połączenie dużych prędkości.
- Z Łomży do Warszawy koleją w mojej ocenie będzie można pojechać w ciągu najbliższych pięciu lat - mówi Piotrowski. - Szprychy nie będzie, ale nasze połączenie kolejowe będzie - dodaje.