Wizyta u kardiologa dopiero w październiku, kilkumiesięczne kolejki do innych lekarzy specjalistów- tak wygląda sytuacja w łomżyńskich gabinetach specjalistycznych. Umów z przychodniami, w porównaniu do potrzeb pacjentów, jest zbyt mało, a kontrakty są niskie, więc kolejki do specjalistów już na początku nowego roku są ogromne. Na szczęście pojawiło się światełko w tunelu- NFZ ogłosił dodatkowe konkursy na świadczenie opieki specjalistycznej.
Od nowego roku w łomżyńskim Szpitalu Wojewódzkim nie działa dziesięć poradni, w tym tak ważne i duże ośrodki jak poradnia kardiologiczna, urologiczna czy reumatologiczna.
Dostęp do lekarzy tych specjalności formalnie został zagwarantowany- kontrakt z funduszem podpisały prywatne przychodnie. W rzeczywistości jednak ciężko mówić o opiece lekarskiej, kiedy np. na wizytę u kardiologa musimy czekać 10 miesięcy- najbliższy wolny termin jest dopiero w październiku.
Na szczęście pojawiło się światełko w tunelu. Podlaski oddział NFZ ogłosił dodatkowe konkursy na prowadzenie w tym roku poradni specjalistycznych.
Łomżę obejmuje konkurs dotyczący świadczeń endokrynologicznych, kardiologicznych, nefrologii, urologii i reumatologii. Ponownie został też rozpisany konkurs na zakontraktowanie badań rezonansem magnetycznym, który w łomżyńskim szpitalu działa (dla pacjentów hospitalizowanych i prywatnie) zaledwie od kilku miesięcy.
Dodatkowe konkursy objęły też kilka badań i poradni w całym województwie, m.in. jedyną w podlaskim poradnię hematologiczno- onkologiczną dla dzieci, działającą przy Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.