Kolejne medalowe występy zanotowali biegacze LŁKS PREFBET ŚNIADOWO Łomża. Brązowy krążek Mistrzostw Polski w biegu ulicznym na 10 km zdobyła będąca od dłuższego czasu w wyśmienitej formie Justyna Korytkowska. Tego samego koloru medal przywiózł z Maratonu Poznańskiego Paweł Ochal, a jego żona Olga wywalczyła srebrny medal indywidualnie i złoty drużynowo w Wojskowych Mistrzostwach Europy.
Justyna Korytkowska, która podczas Mistrzostw Polski w biegu ulicznym na 10 km rozegranych 13 października sw Płocku zajęła 3 miejsce, uległa jedynie Dominice Nowakowskiej (KB im. Braci Petk Lębork)- tegorocznej finalistce Mistrzostw Świata na 5000m oraz uczestniczce przełajowych Mistrzostw Świata Agnieszce Mierzejewskiej (Płomień Sosnowiec). Justyna srebrny medal przegrała o zaledwie 6 sekund, natomiast nad czwartą zawodniczką na mecie Dominiką Napieraj (AZS AWF Wrocław) uczestniczką Młodzieżowych Mistrzostw Europy, miała bardzo bezpieczną przewagą bo aż 51 sekund.
- Trasa biegu była bardzo wymagająca ponieważ były zbiegi i podbiegi, a pod koniec, bo od dziewiątego kilometra, usytuowany był stromy 900-metrowy podbieg, który bardzo dał się zawodniczkom we znaki. Pomimo ciężkiej trasy Justyna po raz trzeci w tym roku „złamała” granicę 35 minut (jej rekord życiowy to 34.49min.) uzyskując 34 minuty i 58 sekund - relacjonuje trener zawodniczki Andrzej Korytkowski.
W tym sezonie Justyna Korytkowska zdobyła już jeden brąz - w biegu na 10 000m (Inowrocław), a medal z Płocka to już siódmy krążek Mistrzostw Polski, jaki zdobyła w swojej karierze.
- Cieszę się z kolejnego medalu, bo pomimo dziewięciomiesięcznej przerwy spowodowanej kontuzją i bardzo późnego wznowienia treningu (od 1 marca) udało się na koniec sezonu dojść do wysokiej formy. Trochę szkoda, że forma nie przyszła miesiąc wcześniej, bo wtedy udałoby się wywalczyć więcej trofeów, ale i tak trzeba się cieszyć że są 2dwa medale i forma chociaż na koniec, ale się znalazła - mówi zadowolona zawodniczka.
Paweł Ochal wziął udział w 14. Maratonie Poznańskim, w którym zajął znakomite trzecie miejsce, przybiegając za dwoma Kenijczykami, a wyprzedzając swojego klubowego kolegę Emila Dobrowolskiego oraz dwóch Białorusinów i kolejnych trzech Kenijczyków. Paweł uzyskał czas 2:15.58 co jest wynikiem dającym klasę mistrzowską w maratonie (2:16.00). Być może bylibyśmy świadkami bratobójczej walki naszych zawodników na ostatnich metrach, ale na 36 kilometrze Emil poślizgnął się i zaliczył bolesny upadek. W pierwszej dziesiątce było tylko trzech Polaków (ósmy Michał Smalec - Podlasie Białystok), dwóch Białorusinów i pięciu Kenijczyków.
- 14. Poznań Maraton za mną, kolejne podium maratońskie zaliczone, bardzo cieszę się z tego sukcesu. Wynik 2:15.58 jest lepszy niż przed rokiem w Warszawie, co mnie pozytywnie nastraja i wiem że mogę pobiegać ciekawe wyniki. Najważniejsze, że maraton przebiegłem bez dolegliwości, które męczyły mnie przez ostatnie lata. To był mój 15 maraton, który przebiegłem - mówi Paweł Ochal.
- Maraton w Poznaniu był moim szóstym biegiem na tym dystansie i co ciekawe po raz piąty zająłem czwartą lokatę, takie małe fatum - nieco niepocieszony był po zawodach Emil Dobrowolski.
Z pewnością nie gorzej od swojego męża wypadła Olcha Ochal, która wywalczyła szóstą lokatę w biegu na 20 kilometrów w Les 20km De Paris. Czas naszej zawodniczki to 1 godz. 8 min. i 9 sek. Bieg ten był jednocześnie Wojskowymi Mistrzostwami Europy (Olga jest wojskowym, na razie w randze szeregowego), a łomżyńska biegaczka zdobyła w nim srebrny medal indywidualnie i złoty w drużynie.
- Paryż, kolejny nowy rekord życiowy, tym razem poprawiony o równo półtorej minuty. Czas 68:09 na 20 km bardzo pozytywnie mnie nastraja do dalszej walki o kolejne życiówki. Srebrny medal Wojskowych Mistrzostw Europy to miejsce wyżej na podium niż przed rokiem, a ogólnie szóste miejsce w biegu to o pięć pozycji lepiej. Już nie mogę się doczekać, co będzie za rok! — swoje wrażenia opowiada Olga Ochal.