Grając na własnym boiku, przy licznie zgromadzonej widowni ŁKS 1926 Łomża skromnie pokonał Spartę Augustów 1:0.
W samo południe, po gwizdku arbitra Moniki Plony-Herbst, biało-czerwoni rzucili się do ataku. Dominowali w polu karnym przeciwnika, ale świetnie ustawiony w bramce Sparty Paweł Brałkowski nie dawał szans na udane umieszczenie piłki w siatce. Dopiero w 19. minucie Robert Cychol precyzyjnie główką pokonał golkipera z Augustowa. Mimo niekorzystnego wyniku, Sparta przy głośnym dopingu swoich kibiców atakuje coraz częściej. W 33 minucie przy rzucie rożnym zrobiło się niebezpiecznie. Na szczęście znakomicie do akcji wkroczył Masłowski. 36. minuta to kolejna okazja na zdobycie bramki przez augustowian, zakończona i tym razem niepowodzeniem, dzięki interwencji naszego bramkarza.
II połowa meczu to dalsze próby podopiecznych Mirosława Dymka na podwyższenie wyniku. Dobrą okazję do tego miał w 63. minucie Laskowski, jednak i tym razem bramkarz Sparty wykazał się świetnym refleksem. W czasie zamieszania w polu karnym w 69. minucie obrońca augustowian efektowną przewrotką wybił piłkę wprost pod nogi Cychola a ten z dystansu próbował zaskoczyć bramkarza gości. Kolejne okazje biało –czerwoni mieli w ostatnich minutach meczu, ale zawsze dobrze ustawiony i świetnie interweniujący bramkarz gości sprawił, że ŁKS wygrywa skromnie - 1:0.