Przed Sądem Okręgowym w Łomży rozpoczęła się dziś sprawa, w której rodzina państwa Mańczak z Łomży stara się o zapłatę 250 tys. złotych. Chodzi o pieniądze, które rok temu w programie "Milion od zaraz", emitowanym w telewizji Polsat, wygrał lekarz z Łomży. Doktor przekazał na leczenie chorego Adriana i Kuby Mańczak 50 tys. złotych. Całkowita suma wygranej wyniosła 333 tys. złotych.
- Dla nas to prawdziwa porażka, że musimy tu być. Nie tak miała wyglądać cała sprawa z pomocą naszym chorym dzieciom- mówił przed wejściem na salę rozpraw Piotr Mańczak z Łomży.
Dzieci państwa Mańczak- Adrian i Kuba, chorują na pęcherzycę. To właśnie chłopcy, razem z rodzicami i doktorem, wystąpili w programie "Milion od zaraz", emitowanym rok temu w telewizji Polsat. Dzięki sms-om od widzów wygrali 333 tys. złotych. Osoby wysyłające smsy były przekonane, że pieniądze w całości są przeznaczone na lecznie chorych chłopców.
Po programie okazało się jednak, że lekarz odmówił zapłaty pełnej kwoty, argumentując, że od początku mówił tylko o "części wygranej dla państwa Mańczak".
W maju sprawą zajęła się Elżbieta Jaworowicz. Dzień przed interwencją znanej dziennikarki, lekarz przesłał na operacje obu chłopców w sumie 50 tys. złotych.
Piotr Mańczak podczas spotkania z dziennikarką przyznał, że oni cieszą się z każdej złotówki (pieniądze zostały spożytkowane- Adrian przeszedł operację rozdzielenia palców), jednak "społeczeństwo uważa, że powinniśmy dostać całą wygraną, bo na nas wysyłało sms-y".
Zdanie ojca rodziny podzielali zebrani na spotkaniu z Elżbietą Jaworowicz mieszkańcy miasta.
Wreszcie, po roku, sprawa znalazła swój finał w sądzie. Państwo Mańczak chcą, by lekarz zapłacił im jeszcze 250 tys. złotych ze swojej wygranej. Pieniądze chcą przeznaczyć, zgodnie z wcześniejszymi przekazami, na leczenie chorych synów.