Po mniej więcej roku funkcjonowania Młodzieżowej Rady Miejskiej pojawił się konflikt wewnątrz jej prezydium. Rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego na najbliższej sesji MRM zapowiedział publicznie jej wiceprzewodniczący Jędrzej Lutostański, który jako przyczynę wskazuje brak możliwości porozumienia z przewodniczącym Rady Tomaszem Chojnickim.
O konflikcie i zarzutach Jędrzeja Lutostańskiego wobec Chojnickiego dowiedzieliśmy się z wpisu na jednym z portali społecznościowych, gdzie wiceprzewodniczący opublikował najpierw w poniedziałek nagranie wideo swojej wypowiedzi, a we wtorek dodał post z informacją, że zamierza zrezygnować nie tylko z funkcji wiceprzewodniczącego, ale w ogóle z mandatu radnego.
Głównym powodem konfliktu wydaje się młodzieżowy Budżet Obywatelski i dwa konkurencyjne projekty autorstwa Chojnickiego i Lutostańskiego, choć zapewne już wcześniej między młodymi radnymi nie układało się najlepiej. Jędrzej zarzuca starszemu koledze, że otwarcie krytykuje konkurencyjny projekt. Dodaje do tego jeszcze inne zarzuty związane z dotychczasową działalnością Młodzieżowej Rady Miejskiej twierdząc, że Chojnicki krytkuje wcześniejsze projekty młodych radnych, których nie udało się zrealizować, ale sam żadnego nie zaproponował.
Poproszony o komentarz do tej sytuacji Tomasz Chojnicki w bardzo stonowany sposób mówi, że nie zależy mu na eskalacji tego konfliktu i zamiast konfrontacji z młodszym kolegą wolałby raczej dojść z nim do porozumienia. Twierdzi, że rozmawiał z Jędrzejem i złożył mu propozycję, którą ten odrzucił.
- Zaproponowałem żebyśmy obaj złożyli rezygnację w funkcji przewodniczącego i wiceprzewodniczącego i zostali zwykłymi radnymi, a na nasze miejsce wszedłby ktoś, kto może zgodnie współpracować. Jędrzej nie zgodził się na to, a później dowiedziałem się z Internetu, że zrezygnował całkowicie z mandatu. Zaskoczyło mnie to, ale nie chciałbym żeby tak się stało. Uważam, że lepiej żeby Jędrzej pozostał w radzie, bo nie są nam potrzebne wybory uzupełniające. Nie musimy być przyjaciółmi, ale mam nadzieję, że uda nam się jakoś porozumieć i jednak działać wspólnie - skomentował ten konflikt Chojnicki.
W ramach Młodzieżowego Budżetu Obywatelskiego wpłynęły trzy projekty o łącznej wartości 140 tys. złotych. Do rozdysponowania jest 100 tys., zatem jeden z projektów musi odpaść chyba, że w trakcie okaże się, że da się każdy z nich zrealizować nieco taniej. Wówczas jest szansa, że wszystkie trzy będzie można wprowadzić w życie. Natomiast jeżeli jeden z trzech projektów odpadnie, to wcale nie jest pewne, że będzie to akurat ten autorstwa Tomasza bądź Jędrzeja. Może odpaść trzeci. W każdym razie zadecydują o tym osoby głosujące na budżet, a nie bez znaczenia będzie też sposób prowadzenia promocji przez autorów i raczej na tym powinni się teraz skupić niż na słownych utarczkach we własnym gronie.