Nareszcie! Prezenterzy pogody obwieścili nam koniec pory deszczowej. To najlepsza i najbardziej wyczekiwana informacja tego sezonu. Sklepy znów zaczną liczyć zyski ze sprzedaży kilogramów kiełbasy na grilla, niedzielny powrót z Mazur znów zajmie dwa razy więcej czasu, a setki łomżyniaków przestaną narzekać na zmarnowany urlop. Życie wraca do normy!
Kiedy deszcz pada nieprzerwanie od miesiąca, nawet najbardziej kreatywny umysł może się w końcu poddać nudzie.
Dlatego deszczowy lipiec był przekleństwem wszystkich sprzedawców- ludzie odwiedzali łomżyńskie sklepy tłumnie i chętnie, ale tylko po to, by obejrzeć towar. Nudę trzeba przecież jakoś zabić. Sama byłam świadkiem zakupów, podczas których klientka poprosiła o... pięć plastrów ręcznie krojonego pasztetu. Nudno nie było, szczególnie ekspedientce.
Wygląda jednak na to, że lato wreszcie sobie o nas przypomni. Wszelkie prognozy pogody zapowiadają triumfalny powrót słońca, a tym samym wielu miłych chwil- plażowania, pływania i ochłody w cieniu. Wszak już w poniedziałek doczekamy 27 stopni Celsjusza i bezchmurnego nieba.
Taka sprzyjająca wypoczynkowi sytuacja powinna utrzymać się co najmniej... do końca przyszłego tygodnia. A potem, wg prognoz długoterminowych, znów wrócą deszcze.