Wracamy do sprawy wypadku z udziałem 4 młodych mężczyzn, którzy podróżowali bmw. Jazdę zakończyli uderzeniem w drzewo i dachowaniem. Do zdarzenia doszło w kwietniu przy ul. Przykoszarowej. Łomżyńska prokuratura nadzoruje śledztwo przeciwko jednemu z nich. Mowa o 26-letnim obywatelu Ukrainy, który po pijaku kierował autem.
10 kwietnia przy ul. Przykoszarowej w Łomży rozpędzone bmw wypadło z drogi i dachowało między przydrożnymi drzewami. Pojazdem podróżowały 4 osoby. O własnych siłach wyszedł tylko kierowca. Pasażerowie byli zakleszczeni w aucie. Znajdowali się w ciężkim stanie. Zostali zabrani do szpitala. Szczegóły: Łomża: Potworny wypadek BMW. W środku czterej młodzi mężczyźni [FOTO]
Jak wstępnie ustaliła policja, młody kierowca miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Więcej: Roztrzaskali się na Przykoszarowej! Wiemy, ile wydmuchał 26-letni kierowca BMW [VIDEO]
Teraz okazuje się, że bmw prowadził obywatel Ukrainy. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Łomży, która nadzoruje śledztwo przeciwko temu mężczyźnie. Jak przekazała nam Anna Zejer, zastępca Prokuratora Okręgowego w Łomży, jest on podejrzany o to, że “znajdując się w stanie nietrzeźwości, naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w konsekwencji czego. nieumyślnie spowodował wypadek, wskutek którego obrażenia ciała odniosły trzy osoby” oraz o to, że “znajdując się w stanie nietrzeźwości prowadził pojazd mechaniczny w ruchu lądowym”.
26-latek został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.