Policjanci z Łomży zostali w czwartek (19.01) powiadomieni o kradzieży samochodu osobowego. Sprawa na szczęście szybko się wyjaśniła. Kobieta po prostu zapomniała, gdzie zaparkowała swoje auto.
Zgłoszenie dotyczące kradzieży samochodu łomżyńscy policjanci otrzymali w czwartek po południu. Z jednego z parkingów zniknąć miała toyota yaris. Czy doszło do kolejnej już kradzieży pojazdu w naszym mieście?
Okazuje się, że nie. Finał tej sprawy jest szczęśliwy. W trakcie sprawdzania terenu kobieta przypomniała sobie, że samochód… zaparkowała w innym miejscu.
Ta interwencja potwierdza, że pamięć bywa zawodna, dlatego warto baczniej zwracać uwagę, gdzie zostawiamy swoje auto. W ten sposób zaoszczędzimy sobie niepotrzebnych nerwów, nie wywołamy też niepotrzebnych działań funkcjonariuszy policji.
PS: Wierzymy, że zgłaszająca będzie kiedyś wspominała całą sytuację ze śmiechem.