Reklama

Łomża na torach historii: Wizje, klątwy i nowe nadzieje

10/01/2025 13:19

Przez ponad 130 lat pojawiały się różne wizje istnienia kolei w Łomży. Choć większość z nich pozostała jedynie na etapie planowania to dziś za sprawą kolejnych zapewnień polityków i samorządowców możemy z nadzieją patrzeć na inwestycje, która bardzo pozytywnie wpłynie na rozwój miasta i jego prestiż.

Kolej Plus, „szprycha do CPK” a może Rail Baltica? Pomysłów jak zagospodarować kolejowy potencjał Łomży jest wiele. Miejmy nadzieję, że teraz w przeciwieństwie do przeszłości wystarczy nie tylko wiary i nadziei, ale również sprawczości, aby doprowadzić projekt do końca i przywrócić kolej do Łomży wreszcie łamiąc „klątwę”, która przez ponad 100 lat skutecznie hamowała powstanie kolei w Łomży.

Pierwsze pomysły połączenia koleją Łomży z Ostrołęką sięgają końca lat 80 XIX wieku. Wykluły się one w umysłach generałów, którzy chcieli zabezpieczyć się przed Prusami, a kolej oparta o rzekę Narew zwiększałaby mobilność wojsk, a także możliwości obronne. Rozpoczęto nawet pierwsze prace na linii, która miała połączyć Białystok z Łomżą, a dalej Ostrołęką i Mławą. Szansę na powodzenie inwestycji zwiększało zainteresowanie i czynny udział wojskowych. Mimo nawet takiego wsparcia nie udało się zrealizować celu, a jedyną zrealizowaną wtedy inwestycją było połączenie jednotorową linią Łapy z Ostrołęką.

Temat powrócił pod koniec XIX wieku gdy dostrzeżono gospodarczy potencjał Łomży i szansę na jego wykorzystanie. Korzystając ze starych wojskowych planów, wytyczono nową linię od Jabłonny przez Zegrze, Serock, Pułtusk, Różan, Ostrołękę do Łomży a dalej do Augustowa.  W tej inwestycji państwo miało współpracować z prywatnym kapitałem, który miał wybudować część trasy.

Zapowiedzi powstania połączenia ośmieliły 3 mieszkańców Łomży: Michała Korolca, Zdzisława Londyńskiego i Mariana Śmiarowskiego do działań na rzecz powstania kolei wąskotorowej ze Śniadowa do Łomży. W przyszłości odcinek miał być częścią większego połączenia biegnącego od Radzymina do Łomży. Pomysł upadł, ponieważ pomysłodawcy, mimo wielu prób nie przekonali miejscowego ziemiaństwa do wsparcia finansowego inwestycji.

Nadzieja wróciła, gdy w 1904 roku Ministerstwo Komunikacji  otrzymało od rządu dotacje. Cześć z pozyskanych środków miało być przeznaczone na połączenie kolejowe na linii Łomża – Wizna – Mońki. Plany zakładały również budowę dworca w Piątnicy. Jednak i tym razem planów nie udało się zrealizować. Wojna rosyjsko-japońska i coraz większe wewnętrzne problemy zaborcy sprawiły, że cofnięto dotację, a ambitne zamysły znowu wylądowały w koszu.

Do czasu wybuchu I Wojny Światowej jeszcze dwukrotnie podejmowano próby budowy kolei w Łomży. Pierwsza z nich miała połączyć Łomżę z Osowcem, a druga, skromniejsza wizja zakładała budowę połączenia Łomży ze Śniadowem i dalej z Ostrowią. W tym celu rozpoczęto zbiórkę pieniędzy wśród mieszkańców Łomży, którzy uzbierali 15 tysięcy rubli.

Wybuch wojny przekreślił wcześniejsze pomysły, ale przyniósł nowe. Rosjanie wybudowali połączenie ze Śniadowa do Łomży i planowali przedłużyć je do Kolna. Zaczęli nawet odpowiednie prace, ale ofensywa Prus zmusiła ich do odwrotu i opuszczenia tych terenów. Niemcy planowali kontynuować zamysł Rosjan. Im z kolei nie wystarczyło czasu. Zaawansowane prace przerwał koniec wojny i powstanie nowych granic między Polską i Prusami Wschodnimi.

W okresie międzywojennym powrócono do pomysłu, ale z powodu braku odpowiednich funduszy temat upadł. Po wojnie odżyły nadzieje na budowę linii szerokotorowej Łomża – Kolno – Ziem Odzyskanych. Przez kolejne lata, aż do 1993 Łomża roku była stacją końcową. Dzisiaj możemy zobaczyć po niej tylko wspomnienia w postaci nieczynnych szlabanów, semaforów, czy rozpadającego się budynku stacji.

W 2000 roku podobny los spotkał połączenie między Łapami i Ostrołęką. Dopiero niemal ćwierć wieku później, w 2024 roku, udało się uruchomić połączenie kolejowe między Białymstokiem a Ostrołęką.

Losy kolei w Łomży to historia prób, nadziei a na końcu rozczarowania. Czy tym razem będzie podobnie? Odpowiedź uzyskamy już niedługo. Według wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka, pełne połączenie Łomży z Warszawą zostanie przywrócone do czerwca 2027 roku.

Więcej: Łomżyńska „szprycha” – trochę historii

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/01/2025 13:22
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości