- Niewidomi uwielbiają słowo "zobaczyć", uwielbiają zwiedzać- przekonywał podczas konferencji prasowej ks. Andrzej Gałka, krajowy duszpasterz osób niewidomych. - Z wycieczek zapamiętują więcej, niż ludzie widzący, mają doskonałą pamięć wrażeń i wyobrażeń. Blisko dwa tysiące osób niewidomych i niedowidzących przyjechało właśnie do Łomży, by odwiedzić Matkę Bożą Pięknej Miłości w katedrze.
Pielgrzymki osób niewidomych do sanktuariów w całym kraju organizowane są od ponad pół wieku- pierwsza, na Jasną Górę, odbyła się w 1958 roku. Od dziewięciu lat bierze w nich udział ks. Andrzej Gałka, krajowy duszpasterz niewidomych.
- Jak znaleźliśmy się w Łomży? W ubiegłym roku ks. bp Stanisław Stefanek miał rekolekcje w kościele św. Marcina w Warszawie, który jest siedzibą Krajowego Duszpasterstwa Niewidomych. Zapytałem go, czy w diecezji łomżyńskiej jest miejsce, do którego moglibyśmy pielgrzymować. Wtedy bp Stefanek wyjął komórkę i zadzwonił do ks. Mariana Mieczkowskiego, proboszcza katedry, informując, że za rok pielgrzymka odbędzie się właśnie w sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości- opowiadał z uśmiechem ks. Andrzej.
Razem z ks. Andrzejem Gałką, do Łomży przyjechała też s. Noemi ze zgromadzenia Franciszkanek Służebnic Krzyża, które od lat prowadzą słynny dom rekolekcyjny dla osób niewidomych w Laskach pod Warszawą. Siostra opowiadała o pracy na rzecz osób niewidomych i początkach zgromadzenia, które założyła w pierwszej połowie XX wieku matka Elżbieta Czacka.
- Do czasów matki Elżbiety osoby niewidome traktowane były jako "nieużyteczne", takie, którym należy się tylko pomoc. Matka Czacka, sama ociemniała, była pionierką przywracania niewidomych społeczeństwu- przyznała s. Noemi.
Blisko dwa tysiące osób niewidomych i niedowidzących w Łomży zostanie przez dwa dni. W programie pielgrzymki mają przewidziane konferencje i modlitwy. Uroczystą Mszę św. dziś o godz. 18.00 odprawi dla pielgrzymów ks. bp Stanisław Stefanek.
Noc niewidomi spędzą u łomżyniaków i mieszkańców miejscowości niedaleko Łomży, którzy zdecydowali się przyjąć pielgrzymów do swoich domów.
- Wspólna kolacja, rozmowa, potem śniadanie to elementy, które budują bliskość miedzy ludźmi. Czasem przeradza się ona w przyjaźń na lata- dodała s. Noemi.