W kontenerze na śmieci w centrum Łomży przechodnie znaleźli zapakowanego w worek foliowy żywego psa. Powiadomieni o znalezisku policjanci przekazali zwierzę do schroniska "Arka", a teraz szukają osoby, która w taki sposób pozbyła się niechcianego psa.
- W minioną środę o godz. 22.30 dyżurny łomżyńskiej Policji otrzymał sygnał, że kobiety idące ulicą Mikołaja Kopernika znalazły w kontenerze na śmieci pieska. Na miejsce pojechał patrol i rzeczywiście, zastał kobiety, które trzymały na kolanach małego psa w worku foliowym. Panie oświadczyły, że piesek w worku znajdował się w kontenerze i nikogo w pobliżu nie widziały - relacjonuje Urszula Brulińska z KMP w Łomży.
Policjanci wzięli psa, sprawdzili, że nie miał on obroży ani żadnego identyfikatora, po czym przekazali go do schroniska. Policjanci zainteresowali się dalszym jego losem, dlatego w piątek zadzwonili do schroniska zapytać o stan nowego podopiecznego. Dowiedzieli się, że piesek ma się dobrze.
Na tym jednak nie koniec. Jak informuje Urszula Brulińska, teraz prowadzone będą czynności w związku z art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt, sprawdzające w jaki sposób pies znalazł się w kontenerze, czy dostał się tam o własnych siłach i zaplątał w worek, czy celowo ktoś go do kontenera wrzucił.
Znaleziony piesek, to mały, najwyżej sześciokilogramowy kundelek. Dlatego mało prawdopodobne jest, by sam dostał się do kontenera na śmieci. Zdajemy sobie sprawę, że szanse na wyjaśnienie tej sprawy nie rokują dobrze, ale mamy nadzieję, że policjanci zrobią wszystko, co będą w stanie nie wychodząc z założenia, że "to tylko pies". Liczymy na to tym bardziej, że okazali zainteresowanie stanem psa już po przekazaniu go schronisku.
Na koniec dodamy jeszcze, że karą za znęcanie się nad zwierzęciem może być grzywna, ograniczenie wolności, a nawet pozbawienie wolności do lat 2. Jeżeli natomiast sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.