Drugi mecz z rzędu wygrali piłkarze III-ligowego ŁKS-u 1926. Tym razem podopieczni Roberta Speichler pokonali silną drużynę Znicza z Białej Piskiej, strzelając rywalom trzy bramki. Dzięki temu biało-czerwoni awansowali na szóstą pozycję rozgrywek.
Ełkaesiacy mecz, jak zwykle zaczęli pechowo, bo już w szóstej minucie spotkania stracili gola z rzutu karnego.
- To juz nasza tradycja, że musimy stracić bramkę, żeby później gonić wynik- mówił po meczu trener biało-czerwonych Robert Speichler.
ŁKS mimo wszystko wygrał, a spotkanie widzom mogło się podobać.
- Chłopakom należy się duży szacunek za dzisiejszy mecz. Ta kadra obecnie już się zwiększa, jest kogo wybierać, chłopaki czują rywalizację i to na pewno podniesie nam poziom sportowy - podsumował wczorajszą konfrontację Robert Speichler.
ŁKS 1926 Łomża - Znicz Biała Piska 3:2 (2:1)
ŁKS: Alex Rodier (35.), Mariusz Baranowski (37.), Robert Speichler (67. - karny) -
Znicz: Karol Janik (6.), Paweł Adamiec (81.).
ŁKS: Jędraszczak - Kacprzyk, Stankiewicz, Maciej Malinowski Ż, Jpina, Sanni Ż (71. Bajor), Brzozowski Ż, Marcin Malinowski (67. Świderski), Speichler (90. Kamienowski), Baranowski, Rodier (82. Lemański).