Porażką 3-4 (2-2) zakończyło się sobotnie spotkanie ŁKS-u z beniaminkiem III ligi Bronią Radom. Identyczny wynik padł w rozgrywanym niedawno na stadionie przy ul. Zjazd meczu z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Niewiele brakowało, by ŁKS chociaż nieznacznie poprawił swoją pozycję w tabeli.
Pierwszą bramkę w tym spotkaniu strzelił w 7. minucie Cezary Demianiuk, który po faulu na nim wykorzystał podyktowany dla ŁKS-u rzut karny. Do wyrównania już 5 minut później doprowadził piłkarz Broni Adam Imiela. W 31. minucie ŁKS ponownie wyszedł na prowadzenie, za sprawą trafienia Cezarego Demianiuka, który po drugim faulu na nim samym wykorzystał podyktowany przez sędziego rzut karny. Kolejna w tym spotkaniu "jedenastka" okazała się szczęśliwa dla Broni, szansę wykorzystał Patryk Czarnota w doliczonym czasie pierwszej połowy, która ostateczne zakończyła się wynikiem 2-2.
Druga połowa spotkania lepiej zaczęła się dla zawodników Broni. Już w 47. minucie, po wyrzucie piłki z autu bramkę zdobył głową Adam Imiela. Broń jednak nie potrafiła utrzymać przewagi, w 56. minucie na 3-3 zmienił wynik piłkarz ŁKS-u Damian Gałązka, trafiając do bramki z bliskiej odległości. Ostatnie trafienie w tym spotkaniu zaliczył piłkarz z Radomia Emil Więcek w 74. minucie. Mecz zakończył się tym samym wynikiem 3-4 (2-2).
ŁKS 1926 Łomża po raz ostatni odniósł zwycięstwo 1 września bieżącego roku. 13 spotkanie w tym sezonie również okazało się pechowe. Łomżanie na chwilę obecną wciąż znajdują się na ostatnim 18. miejscu tabeli z dorobkiem 6 punktów. Warto podkreślić, że strefa spadkowa obejmuje aż 3 dolne pozycje.
ŁKS 1926 Łomża - Broń Radom 3-4 (2-2)
Bramki: Demianiuk (7, 31), Imiela (13, 47), Czarnota (45+1), Gałązka (57), Więcek
Poniżej zapis z stransmisji LIVE: