Biało-czerwoni z Łomży wygrali dzisiaj w Siemiatyczach z tamtejszą Cresovią 3:0. Mecz rozpoczął się o 17.00 w deszczu i przy złym stanie murawy.
Już w 9 minucie bramkę zdobył Bernatowicz. Kolejna bramka zaliczona dla ŁKS -u to gol samobójczy Cresovian. Autorem trzeciego gola w 30 minucie był Szymański.
Łomżyńscy kibice mieli też nadzieję na kolejne bramki w II połowie, niestety nadażających się okazji nie potrafiliśmy w pełni wykorzystać. Wynik meczu mogła też wypaczyć źle przygotowana murawa. Pojawiły się nawet komentarze, że bardziej przypomina ona kartoflisko niż miejsce do gry w piłkę.
Spotkanie w Siemiatyczach toczyło się przy silnym aplauzie kibiców gospodarzy i około setki zagorzałych fanów ŁKS-u.