ŁKS zdobył pierwsze punkty na inauguracyjnym meczu rundy wiosennej z Rudnią Zabłudów. Po 90 minutach nieustannego ataku naszych piłkarzy na bramkę gości ich golkiper tylko dwa razy wyjmował piłkę z siatki.
Bramki dla ŁKS 1926 Łomża zdobyli: w 70. minucie Laskowski i w 84. minucie z karnego bramkarz Masłowski.
Już od pierwszych minut meczu drużyna z Zabłudowa grał bardzo defensywnie. W pierwszej połowie nasi zawodnicy skonstruowali kilka dogodnych sytuacji ale dobra obrona i świetnie spisujący się w bramce Adam Ciulkin powodowały, że kibice w liczbie ok. 400 nie doczekali się gola.
W drugiej połowie spotkania ŁKS wzmocnił jeszcze bardziej ataki na bramkę rywali, na razie bezskutecznie. Natomiast coraz częściej można było usłyszeć niezadowolenie w szeregach naszej drużyny. W końcu w 69 minucie spotkania Mateusz Laskowski po zamieszaniu w polu karnym zdecydowanym i mocnym strzałem pokonał bramkarza z Zabudowa. W 84 minucie po odgwizdaniu przez sędziego dyskusyjnego karnego, nasz bramkarz Przemysław Masłowski pięknym (może trochę ryzykownym) strzałem ustalił wynik na 2:0.
ŁKS Łomża 2-0 Rudnia Zabłudów