LZS Narewka, bezpośrednio sąsiadujący z Łomżyńskim Klubem Sportowym 1926 Łomża w tabeli III ligi, będzie najbliższym rywalem biało-czerwonych. Takie spotkania, jak to, które rozegrane zostanie już jutro, określane są mianem meczów o sześć punktów. ŁKS, myśląc o utrzymaniu na obecnym poziomie rozgrywkowym, nie może pozwolić sobie na stratę punktów w tym spotkaniu.
W trzecioligowej tabeli, na ten moment, LZS Narewka z dorobkiem 35 punktów znajduje się na 10. miejscu i wyprzedza 11. ŁKS o dwa punkty. Łomżyńska drużyna ma jednak "w zapasie" jedno spotkanie. Mowa o nierozegranym meczu z Barkasem Tolkmicko, który przed dwoma tygodniami przesłał do naszego klubu lakoniczne pismo informujące, że drużyna ta nie przyjedzie na mecz do Łomży. W tej sytuacji, prowadzący rozgrywki III ligi Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej podjął decyzję o przyznaniu ŁKS-owi walkowera.
- ...w środę 14 maja wpłynęło do biura Klubu pismo informujące, iż decyzja o walkowerze musi się uprawomocnić w ciągu 14 dni od jej wydania a ta została wydana 7 maja 2014 roku. Po jej uprawomocnieniu (21 maja 2014 r.) jeśli Barkas Tolkmicko się nie odwoła, Łomżyński Klub Sportowy 1926 zostanie poinformowany o walkowerze na swoją korzyść - informuje na swojej stronie internetowej zarząd ŁKS-u.
Naszym zdaniem nie ma podstaw do odwołania od tej decyzji i kiedy tylko się ona uprawomocni, to zakładając zwycięstwo w sobotnim meczu, ŁKS umocni się na bezpiecznej 10. pozycji w tabeli. Co prawda również remis nie spowodowałby zmiany miejsca, ale biorąc pod uwagę pozostałe po tym spotkaniu trzy ostatnie mecze w sezonie, gdzie ŁKS będzie musiał zmierzyć się z dwiema drużynami ze ścisłej czołówki ligi, w tym aktualnym liderem rozgrywek Sokołem Ostróda, jutro nie można pozwolić sobie na jakąkolwiek stratę punktów. Trudno także lekceważyć ostatnie spotkanie sezonu, które biało-czerwoni rozegrają w Grajewie z walczącą o utrzymanie Warmią. Nie dość, że ŁKS-owi w ostatnim okresie niezbyt wychodziły wyjazdowe mecze z Warmią, to drużyna ta całkiem dobrze prezentuje się tej wiosny, pokazując dużą determinację w walce o utrzymanie.
Wracając jednak do jutrzejszego starcia, należy podkreślić, że nasz sobotni przeciwnik w ostatniej kolejce zakończył serię czterech porażek wysoką wygraną 4:0 z Motorem Lubawa. Piłkarze z Narewki, podobnie jak ŁKS, są bardzo blisko utrzymania w gronie trzecioligowców i dla nich będzie to tak samo ważne spotkanie, jak dla podopiecznych trenera Roberta Speichlera. Narewka przyjedzie do Łomży po trzy punkty i z pewnością nie będzie łatwo odprawić ją z kwitkiem tym bardziej, że ŁKS ma przed tym meczem problemy kadrowe.
- Czekamy aż się zagoją te urazy, które są i mam nadzieję, że do soboty się to uda - powiedział nam po środowym meczu pucharowym trener Robert Speichler.
ŁKS wiosnę może zaliczyć do udanych. W 10 meczach łomżyńscy piłkarze zdobyli 18 punktów, strzelając swoim rywalom 17 goli, ale i tracąc ich nie mało, bo 14. Biało-czewoni w pięciu spotkaniach wywalczyli komplet punktów, zremisowali trzy mecze i dwukrotnie schodzili z murawy pokonani.
LZS Narewka wypada w takim porównaniu nieco gorzej. Podopieczni trenera Roberta Kądziora w 11 rozegranych spotkaniach zdobyli 14 punktów. Wygrali oni cztery mecze i zanotowali dwa remisy, przy czym aż pięciokrotnie okazali się słabsi od swoich przeciwników. Bilans bramkowy zespół z Narewki ma bardzo podobny do ŁKS-u: 19 goli strzelonych i 16 straconych przy jednym meczu rozegranym więcej. Nie można jednak sugerować się tylko tą statystyką, bo jak już wspomnieliśmy, ostatni wysoko wygrany mecz zakończył ich trwającą cztery kolejki serię porażek.
Dla uzupełnienia informacji wypada przypomnieć, że w rundzie jesiennej, w meczu rozegranym na boisku w Narewce, pomiędzy ówczesnymi gospodarzami a ŁKS-em padł remis 1:1, a gola dla naszego zespołu zdobył w 90 minucie strzałem z rzutu karnego obecny grający trener Robert Speichler.
ŁKS 1926 Łomża - LZS Narewka
17 maja 2014 godz. 16.00
Stadion Miejski w Łomży