Pogoda nie sprzyjała wieczornym spacerom ulicami Łomży, ale znaleźli się wytrwali, którzy odwiedzili niejedną instytucję. Podczas Nocy Muzeów można było odwiedzić miejsca, która otwarte są na co dzień, ale były i te, które nie każdy może zobaczyć.
Coroczne zwiedzanie łomżyńskich placówek kulturalnych staje się miejską tradycją. Poprzednie edycje Nocy Muzeów cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, a wytrwali potrafili odwiedzić kilkanaście miejsc jednego wieczoru. Podczas wczorajszej nocy można było odwiedzić ponad 20 miejsc. Ze swoją ofertą wyszły m.in. muzea, teatr, galerie, a nawet sąd.
- Chcemy pokazać sąd przyjazny, bo sąd na co dzień prawdopodobnie kojarzy się z rzeczami nieprzyjemnymi - mówił prezes Sądu Okręgowego w Łomży Jan Leszczewski.
Reklama
W budynku przy ul. Dwornej mieszkańcy mogli zobaczyć salę rozpraw, pokój dla konwojowanych oraz stroje urzędowe i archiwalne zbiory. Powiązana z sądownictwem służba więzienna zaprezentowała dwa pojazdy i wyposażenie, a z funkcjonariuszami przyjechał również służbowy pies.
Niektóre atrakcje uchwyciliśmy obiektywem aparatu i kamery.