Reklama

Zapach golonki, sekretny podpiwek i ogień do nieba. Tak świętowała Wizna [FOTO]

Park w Wiźnie w sobotnie popołudnie zaczął tętnić życiem już od godziny 16:00, a wszystko za sprawą dorocznej Nocy Świętojańskiej. Kto spodziewał się zwykłego wiejskiego festynu, mocno się pomylił – organizatorzy wyciągnęli mocne działa, ściągając do gminy tłumy mieszkańców i gości z okolic.

- To nasze główne wydarzenie rozrywkowe w gminie Wizna – mówił na gorąco wójt Artur Szulc. – Przygotowaliśmy mnóstwo atrakcji. Mamy wioskę słowiańską, dmuchańce i zjeżdżalnie dla dzieci, a koła gospodyń wiejskich przygotowały regionalne potrawy.

W ciągu dnia na placu działo się sporo. Tradycyjnie już mierzono warkocze i szukano legendarnego kwiatu paproci. Najmłodsi okupowali strefę zabaw, a starsi chętnie zaglądali do namiotu wioski tematycznej, gdzie można było podejrzeć m.in. tradycyjny wypiek podpłomyków.

Reklama

Kulinarna bitwa i sekretny podpiwek

Największe emocje (i kolejki) wywołał jednak konkurs kulinarny dla Kół Gospodyń Wiejskich. W zeszłym roku na stołach królowała dziczyzna, ale tym razem organizatorzy postawili na większą swobodę. Jedynym warunkiem było luźne nawiązanie dań do tradycji świętojańskiej.

W efekcie każde koło przygotowało coś zupełnie innego. Stoły uginały się od zapachów – od tradycyjnej golonki na świeżej kapuście, przez polędwiczki wieprzowe, aż po nowoczesne pancake'i podane na deser. Jury miało twardy orzech do zgryzienia, ale ostatecznie na podium stanęły trzy ekipy. Trzecie miejsce zajęło Kramkowo, drugie Bronowo, a wielkim zwycięzcą okazało się KGW w Jaczewie.

Reklama

To właśnie ich golonka podbiła podniebienia oceniających. Jednak jak zdradził nam wójt, o ostatecznym sukcesie przesądził jeden genialny detal.

- Szał na komisji zrobił podpiwek robiony według własnej receptury, podany jako dodatek – relacjonuje Artur Szulc. - Wszystko fajnie się skomponowało, a sposób podania był mega fajny, więc wszystko było w punkt.

Ogień i disco na finał

Kiedy nad parkiem zapadł zmrok, impreza zmieniła klimat z rodzinnego pikniku w głośny koncert. Najpierw publiczność rozgrzewały zespoły muzyki rozrywkowej , ale prawdziwe widowisko zaczęło się po godzinie 22:00.

Reklama

Zamiast tradycyjnych sztucznych ogni, organizatorzy zaproponowali dynamiczny i klimatyczny pokaz tańca z ogniem. Fireshow idealnie wpasowało się w magię świętojańskiej nocy. Zaraz po nim, punktualnie o 22:30, na scenę wkroczyła gwiazda wieczoru – formacja TOPKY. Dziewczyny od pierwszych minut złapały świetny kontakt z publiką i porwały tłum do wspólnej zabawy, która trwała do późna.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/06/2026 15:48
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości