Łomża wciąż żyje gorącą dyskusją na temat planowanego otwarcia Centrum Integracji Cudzoziemców. Władze miasta, niektórzy radni oraz część mieszkańców stanowczo sprzeciwiają się tej inicjatywie. Atmosfera wokół sprawy staje się coraz bardziej napięta, a wśród propozycji pojawia się nawet możliwość przeprowadzenia lokalnego referendum.
Łomża wciąż żyje tematem powstania Centrum Integracji Cudzoziemców, które miało być otwarte w budynku Diecezji Łomżyńskiej przy ulicy Marynarskiej 2a. Dzisiaj rano Kuria wystosowała komunikat o zaniechaniu otwarcia tam centrum, jednak nie obniżyło to temperatury sporu. Pojawiają się pierwsze plotki, że nowym miejscem, gdzie miałby zostać otwarty obiekt, jest budynek przy ulicy Wyszyńskiego.
Dzisiaj głos w sprawie centrum zabrał prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski, który jednoznacznie sprzeciwił się jego otwarciu.
- Władze miasta są przeciwko Centrum Integracji Cudzoziemców. Wyrażamy swój ogromny niepokój, że jeżeli takie centrum w Łomży powstanie to i kwestia bezpieczeństwa mieszkańców zostałaby naruszona. My jako społeczeństwo jesteśmy przeciwko powstaniu takiego centrum i miejmy nadzieję, że ten apel będzie wysłuchany- powiedział prezydent Mariusz Chrzanowski, wskazując, że jeśli zajdzie potrzeba jest gotowy ogłosić referendum w sprawie powstania Centrum Integracji Cudzoziemców.
Podobne głosy mogliśmy usłyszeć z ust mieszkańców, którzy obawiają się, że codzienność niemieckich miast i niebezpieczeństwo tam obecne nawiedzi ich ulice i zaburzy ich spokój. Bliźniacze stanowisko przejawiają radni miejscy.
- Wiemy jak się zachowują w Europie, w Niemczech, we Francji. Jako Łomżanie nie chcemy, aby decydowano o nas bez nas- powiedział radny Andrzej Grzymała, nie kryjąc rozczarowania z postawy władz kościelnych - To jest przykre. Zasadą kościoła jest ewangelizacja, a nie biznes - dodaje miejski radny.