Przez nasz region przetaczają się nawałnice z ulewami i silnym wiatrem, które niosą ze sobą poważne zagrożenia. W niektórych miejscach burzom towarzyszą wyładowania atmosferyczne, co dodatkowo zwiększa ryzyko. Strażacy w samej Łomży do godziny 22 wyjeżdżali już do 14 zdarzeń, co świadczy o intensywności tych zjawisk pogodowych.
Jednym z poważniejszych incydentów miało miejsce na ulicy Prusa, gdzie z ostatniego piętra bloku, w wyniku silnego wiatru, wyleciały szklane elementy z zabudowy balkonu. Sytuacja była bardzo niebezpieczna, gdyż spadające szkło mogło doprowadzić do tragedii. Na szczęście nikomu nic się nie stało, jednak trzy samochody zostały uszkodzone - dwa z nich miały m.in. wybite szyby.
Dyżurny łomżyńskich strażaków poinformował nas, że jego formacja do godziny 22 wyjeżdżała już 13 razy do zdarzeń w samej Łomży i raz do podwalonego drzewa w Rybakach w gminie Miastkowo. Najczęstszymi interwencjami w Łomży były usuwanie konarów drzew, które spadły na ulicach Księżnej Anny, Księcia Janusza i Prusa. Dużo złamanych konarów po nawałnicy leży w Parku Jana Pawła II, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo dla mieszkańców i wymaga dalszych interwencji służb porządkowych.
W obliczu nadchodzących burz i silnych wiatrów, ważne jest, aby mieszkańcy zachowali ostrożność i śledzili prognozy pogody. Warto zabezpieczyć swoje mienie, zwłaszcza przedmioty na balkonach i tarasach, które mogą zostać porwane przez wiatr. W razie potrzeby strażacy pozostają w gotowości do udzielenia pomocy.