Dwie osoby trzeźwieją w policyjnym areszcie po wczorajszej imprezie w Łomży. Agresywny 17-latek miał zaatakować interweniujących funkcjonariuszy. - Zachowanie całej czwórki wskazywało, że była pod znacznym wpływem alkoholu - informuje łomżyńska policja.
Wszystko wydarzyło się wczoraj wieczorem. Po 21 policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturze, której odgłosy dobiegały z jednego z mieszkań w centrum Łomży.
- Skierowani na miejsce funkcjonariusze zastali w mieszkaniu szarpiących się na podłodze mężczyzn i kobiety, które próbowały ich rozdzielić. Zachowanie całej czwórki wskazywało, że była pod znacznym wpływem alkoholu. - relacjonuje KMP w Łomży.
Jedna z uczestniczek miała być tak pijana, że nie była w stanie poruszać się o własnych siłach.
- Policjanci chcący zabrać ją do wytrzeźwienia zostali zaatakowani przez obecnego tam nastolatka. Agresywny 17-latek został przez policjantów obezwładniony i trafił do policyjnego aresztu, trafiła tam, również jego znajoma. Oboje nadal trzeźwieją w policyjnym areszcie - czytamy w relacji KMP.
Reklama
Policja dodaje, że za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Znajoma nastolatka odpowie przed sądem za popełnione wykroczenia.
zdj. ilustracyjne