Skoro władze nie chcą albo nie dają rady, inicjatywę przejmijmy my!- przekonują młodzi łomżyniacy, którzy postanowili pobudzić do życia łomżyńską starówkę. Wielki happening ma odbyć się na łomżyńskim Starym Rynku 2. maja. Czy dojdzie do skutku i w ten sposób uda się w mieście coś zmienić? To już zależy od łomżyniaków, którzy zechcą poprzeć akcję.
"Obudźmy łomżyńską starówkę" to akcja zorganizowana przez dwóch młodych łomżyniaków: Krzysztofa Staniórskiego i Tomasza Pasławskiego.
Na razie mężczyźni próbują zrekrutować jak największą liczbę łomżyniaków. W tym celu utworzyli specjalne konto na Facebook"u. Do tej pory akcję poparło 376 osób.
- Proponuję spotkać się na Starym Rynku i zamanifestować nasze "nie" dla umierającej starówki. Stwórzmy wielki ogródek na placu- niech każdy, kto może, weźmie ze sobą coś do siedzenia: krzesło, leżak lub nawet koc. Mile widziane transparenty. Pokażmy władzom, iż wielu z nas, łomżyniaków, nie chce już więcej smutnego, szarego i nudnego Starego Rynku! - apelują organizatorzy akcji.
"Obudźmy łomżyńską starówkę" to bezpośrednia odpowiedź Staniórskiego i Pasławskiego na ostatnią decyzję rady miasta, blokującą zmniejszenie strefy chronionej od sprzedaży alkoholu.
Powoli akcja przeradza się jednak w inicjatywę ożywienia starówki na różne sposoby, nie tylko przez umożliwienie sprzedaży alkoholu.
Czy władze miasta zauważą problem wymierającego Starego Miasta i zdecydują się coś z tym zrobić? Wiele zależy od łomżyniaków, którzy wezmą udział w happeningu. Ciągle można dołączać do profilu na Facebook"u i zgłaszać pomysły i uwagi dotyczące tego, jak najlepiej zorganizować planowaną akcję.
Akcja "Obudźmy łomżyńską starówkę" zaplanowana jest na poniedziałek, 2 maja na godz. 12.00.