Reklama

Łomżyński sport umiera. Czy radni pomogą klubom?

25/09/2013 08:09

Przedstawiciele większości z klubów sportowych funkcjonujących w Łomży zjawili się we wtorkowe popołudnie w sali konferencyjnej łomżyńskiego ratusza. Przybyli na zaproszenie radnego Andrzeja Wojtkowskiego, przewodniczącego Komisji Sportu Rady Miasta, na -Debatę o łomżyńskim sporcie. Głównym celem było wypracowanie stanowiska i zdobycie poparcia choć części radnych dla pomysłu znacznego zwiększenia finansowania klubów sportowych.

- Łomża przeznacza rocznie ponad 8 milionów złotych na sport. Stanowi to ok. 3,7 % budżetu - rozpoczęła przestawianie faktów skarbnik miasta Grażyna Kołodziejska.

Na pierwszy rzut oka wygląda to imponująco, ale diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Otóż lwią część z tej kwoty pochłania, czy też jak określili to obecni "zżera" MOSiR, głównie na utrzymanie obiektów sportowych. Na dotacje dla klubów zostaje nieco ponad 550 tys. zotych. Efekt jest taki, że w mieście, które dorobiło się pięknych obiektów sportowych, za chwilę nie będzie komu z tych obiektów korzystać. Jak zgodnie twierdzą prezesi i trenerzy wększości klubów, na ponad trzy miesiące przed końcem roku, za to na starcie sezonu, kluby mają puste konta.

Reklama

- Mamy pieniądze na rozegranie meczu inauguracyjnego II ligi i na tym koniec - stwierdził trener siatkarek Mirosław Skawski.

W innych klubach nie jest lepiej. Władze miasta nie chcą rozgraniczyć poszczególnych kwot jakie są przeznaczane na sport. Faktem jednak jest, ze utrzymanie obiektów sportowych z finansowaniem sportu ma tylko trochę wspólnego. Po likwidacji sportowych zajęć pozalekcyjnych i praktycznie usunięciu sportu ze szkół to kluby przejęły tę rolę i to w klubach trenują dzieci i młodzież. W tej sytuacji finansowanie sportu to finansowanie działalności klubów. A to wygląda bardzo mizernie. Wymienione wyżej 550 tys. złotych to, wg wyliczeń pani skarbnik, zaledwie 0,3 % budżetu.

Reklama

Dlatego łomżyńscy działacze sportowi postanowili zwrócić się z apelem do prezydenta Mieczysława Czerniawskiego o zwiększenie w projekcie budżetu na 2014 rok wielkości dotacji dla klubów do 2 % budżetu. Podpisały się pod nim niemal wszystkie kluby. Do tego potrzebne jest również poparcie większości skladu osobowego Rady Miejskiej. Podczas wczorajszej debaty w sali pojawili się również radni nie będący członkami Komisji Sportu. Słuchając ich wypowiedzi, skłonni są oni poprzeć zwiększenie ogólnej kwoty dotacji dla klubów do 1 % budżetu. Czy sportowcy zdołają zgromadzić w Radzie większość? Jeśli tak, to prezydent będzie musiał zaakceptować wolę Rady Miasta.

Działacze łomżyńskich klubów sportowych i wszystkie osoby zainteresowane tematem będą mieć jeszcze kolejną okazję by otwarcie i głośno lobować na rzecz sportu w Łomży. 17 października w Państwowej Wyższej Szkole Informatyki i Przedsiębiorczości odbędzie się kolejna debata poświęcona sytuacji łomżyńskiego sportu. Tym razem jej organizatorami będą uczelnie, ŁKS 926 Łomża i Samorząd Studencki PWSIiP. Organizatorzy zaprosili do debaty prezydenta, radnych, kluby sportowe, przedsiębiorców wspierających sport i media. Umożliwią także zabranie głosu osobom stojącym jakby nieco z boku, jednak również bardzo zainteresowanym tematem czyli rodzicom dzieci trenujących w klubach i sekcjach oraz mieszkańcom miasta.

Reklama

"Celem debaty jest zwrócenie uwagi lokalnej społeczności, władz miejskich i łomżyńskiego biznesu, na fatalną kondycję całego łomżyńskiego sportu i konieczność podjęcia natychmiastowych działań w celu uniknięcia jego całkowitej zapaści" - czytamy w informacji organizatorów debaty. Trudno nie zgodzić się z taką diagnozą. Będzie to jeszcze jedna okazja do szczegółowego omówienia sytuacji w sporcie i próby wypracowania skutecznych rozwiązań problemu.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości