Ponad 6 ton nakrętek zebrali w pół roku rodzice chorego Maćka Kowalewskiego z Łomży. Pod koniec kwietnia chłopiec otrzyma fotelik pionizujący. Teraz na plastikowe nakrętki czekają inne chore dzieci- ta akcja ma szansę pomóc jeszcze wielu rodzinom.
Akcja zbierania nakrętek dla Maciusia Kowalewskiego zakończyła się w niedzielę, 10. kwietnia. Przez blisko pół roku rodzice, rodzina, łomżyniacy i mieszkańcy sąsiednich miejscowości zebrali dla Maćka ponad 6 tysięcy kilogramów nakrętek. Punkty zbioru były zorganizowane w kilkudziesięciu miejscach w mieście, a także w Kolnie, Ostrowii Mazowieckiej i innych miejscowościach.
Dzięki ogromnemu wsparciu tysięcy ludzi, nakrętki uda się wymienić na fotelik pionizujący, niezbędny w rehabilitacji chłopca z porażeniem mózgowym. Taki fotelik to wydatek przynajmniej 12 tysięcy złotych. Do tego dochodzą kosztowne turnusy rehabilitacyjne i rehabilitacja w domu, która ze względu na sprzęt kosztuje ok. 2 tys. złotych miesięcznie. Pierwsze zakupy trafią do rodziców chłopca już pod koniec kwietnia.
Akcja zbierania plastikowych nakrętek jednak się nie kończy. Nie są one już potrzebne Maciusiowi, ale przydadzą się innym dzieciom, m.in. podopiecznym Stowarzyszenia "Edukator" w Łomży. Zbieranie nakrętek "wymienialnych" na sprzęt rehabilitacyjny dla dzieci prowadzone jest już praktycznie w całej Polsce.