10. odcinek programu "Rolnik szuka żony" to czas na rewizytę Małgosi w domu rodzinnym Pawła. Rolniczka z gminy Śniadowo miała okazję poznać jego rodzinę i miejsce, w którym się wychował. To również okazja, by uczucie, które zaczęło się rodzić, mogło dalej się rozwijać.
Mama Pawła razem z nim z niecierpliwością oczekiwała przyjazdu Małgosi, w której już widzi przyszłą "córkę" jakiej dotąd nie miała. Powitanie było bardzo ciepłe i od razu wprowadziło dobre relacje pomiędzy kobietami. Jak stwierdził Paweł, mają one podobne charaktery, mocne osobowości.
Paweł zabrał Małgorzatę na wycieczkę bryczką po okolicy, pokazał jej swoje miasteczko. Były komplementy i pocałunki. Małgosia przyznała, że nieco się w młodszym od siebie mężczyźnie zadurzyła. Nie ukrywała też, że chce aby zamieszkali u niej, przeciw czemu Paweł nie protestował. On również czuje, że z małgosią zaczyna łączyć go coraz więcej.
- - Jest między nami chemia. Przyciągamy się jak magnes. Lubię wpatrywać się w jej zielone oczy i wyciągać z nich, to co najlepsze - mówił 24-latek.
W kolejnym odcinku programu, który na antenie TVP obejrzymy już w najbliższa niedzielę, Małgosia i Paweł udadzą się na indywidualna randkę. Czy ich uczucie rozwinie się jeszcze bardziej i zapadną poważniejsze decyzje życiowe?
Jeśli nie oglądaliście jeszcze 10. odcinka, to dostępny jest on za darmo w internecie: https://vod.tvp.pl/video/rolnik-szuka-zony