Chwile grozy przeżyła mama, która wczoraj odebrała kilkunastomiesięczne dziecko ze żłobka. Kobieta przypadkowo zatrzasnęła maleństwo w aucie.
Do tej sytuacji doszło po godz. 15:00 w rejonie ul. Spółdzielczej. Jak poinformowała nas ml. asp. Justyna Janowska z KMP w Łomży, mama 18-miesięcznego dziecka zatrzasnęła maleństwo w aucie, zostawiając w środku również torebkę i kluczyki. Wszystko działo się w momencie, gdy nad Łomżę nadciągała burza i padał deszcz.
Na szczęście w tym przypadku nie trzeba było wybijać szyby, bo cała akcja zakończyła się już po kilku chwilach. Na miejscu zjawili się zaalarmowani policjanci, którzy powiadomili o sprawie specjalistę od takich przypadków. Wezwany pracownik sprawnie otworzył zatrzaśnięte drzwi.
Wszystko skończyło się dobrze.