Reklama

Mandatu nie można odpracować, bo to mało opłacalne dla MPK

29/03/2012 07:11

Jazda bez biletu nie musiałaby kończyć się karą. Mogłaby np. koniecznością odpracowania jazdy "na gapę" przy pracach społecznie użytecznych- szczególnie jeśli gapowiczem byłaby osoba z ubogiej rodziny. Taka propozycja padła ze strony radnych już pod koniec lutego. Okazuje się jednak, że wartość takiej pracy, w ocenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji, jest zbyt niska. Bardziej opłaca się karać mandatami.

Odpracowanie kary to sposób wielokrotnie sprawdzony- i to nie tylko przez przedsiębiorstwa komunikacyjne, ale i np. spółdzielnie mieszkaniowe.

Prośbę o rozważenie takiej możliwości w Łomży skierowała do władz miasta i MPK radna Wanda Mężyńska. Radna argumentowała, że tego typu rozwiązania funkcjonują np. w Częstochowie i są dobrą alternatywą dla osób ubogich. W Łomży mandat karny za jazdę bez ważnego biletu to 120 złotych- dziesięciokrotność opłaty za jednorazowy bilet ulgowy.

Bogusław Szczech, dyrektor MPK odpowiada jednak, że w oparciu o wiedzę MPK "odpracowanie mandatów przez osoby jeżdżące na gapę aktualnie nie ma zastosowania w żadnej komunikacji miejskiej". Zdaniem dyrektora, takie rozwiązanie nie przynosi dobrych rezultatów.

Reklama

- Podejmowane w tej mierze próby zostały zaniechane głównie z powodów formalnoprawnych. Każde formalne dopuszczenie do pracy osoby w szczególności niepełnoletniej obwarowane jest wieloma procedurami. Ponadto efektywność pracy gapowicza jest bardzo mała. Korzyści dla MPK z takiego rozwiązania byłyby niewspółmiernie małe w porównaniu z kosztami i problemami- informuje Bogusław Szczech.

Jedyną możliwością obniżenia opłaty jest wniosek o rozłożenie jej na raty. Prędzej czy później i tak trzeba jednak zapłacić całą kwotę.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama