Dwa tysiące osób przeszło ulicami Łomży w "Marszu ku dobru". Marsz, zainicjowany przez Publiczne Gimnazjum nr 2, zgromadził uczniów prawie wszystkich łomżyńskich szkół, którzy protestowali przeciw agresji, przemocy i obojętności na zło.
Przemarsz rozpoczął się od Pl. Niepodległości. Potem, ul. Dworną i Farną, uczniowie i mieszkańcy, którzy dołączyli do pochodu, przeszli na Stary Rynek. Razem z młodzieżą szła Lidia Choińska, wdowa po byłym wiceprezydencie śp. Krzysztofie Choińskim i rodzina zamordowanego.
Protestujący nieśli transparenty: "Zło dobrem zwyciężaj", "Jeśli przyjmiemy tę niesprawiedliwość, przyjdą inne", czy "Jeden wspólny krok może zmienić świat na lepsze".
Na Starym Rynku w imieniu wszystkich maszerujących jeden z uczniów PG nr 2 odczytał przygotowaną odezwę.
- Wstrząśnięci tragiczną śmiercią pana Krzysztofa Choińskiego, łomżyńskiego pedagoga i wychowawcy pokoleń młodzieży, dyrektora Publicznego Gimnazjum nr 2 w Łomży im. Jana Pawła II, wiceprezydenta naszego miasta, chcemy wyrazić nasz ból i poruszenie- czytał uczeń.
Uczniowie, dyrektorzy i mieszkańcy protestowali przeciw obecności przemocy i agresji w kulturze masowej, obojętności na zło i łatwemu dostępowi do używek.
- Wyrazem naszych uczuć i pragnień jest "Marsz ku dobru". Łączy on wszystkich uczniów, studentów, pedagogów i ludzi, którym nie jest obojętne, jaki kształt ma nasze życie społeczne i moralne. Jako społeczność Publicznego Gimnazjum nr 2 w Łomży im. Jana Pawła II, chcemy budzić ludzkie sumienia i " zło dobrem zwyciężać"- zakończył odezwę uczeń gimnazjum
Prezydent Mieczysław Czerniawski, który na maszerujących czekał przed ratuszem, przyznał, że w dalszym ciągu jest poruszony tragiczną śmiercią byłego wiceprezydenta.
- O Krzysztofie nigdy nie zapomnimy, z tą tregedią nigdy się nie pogodzimy- mówił prezydent. - Ja mogę jedynie przyrzec, że nie zabraknie mi determinacji i odwagi, by walczyć o bezpieczeństwo naszego miasta- dodał.
Z informacji przekazanych przez Ewę Ścianę, dyrektor Publicznego Gimnazjum nr 2 wynika, że w marszu wzięły udział prawie wszystkie łomżyńskie szkoły.
- To już nie lekcja, to swoiste rekolekcje, które przeżyła młodzież i my wszyscy. Milczenie i zaduma w miejscu, gdzie zebrało się tylu młodych ludzi, były bardzo wymowne- dzieli się swoimi refleksjami Ewa Ściana.