Po długim oczekiwaniu na ogłoszenie wyników konkursu z tzw. profilaktyki organizacje, które aplikowały o środki z tej puli w końcu doczekały się rozstrzygnięcia. Niestety, nie dla wszystkich będzie ono satysfakcjonujące. Powody do niezadowolenia może mieć środowisko sportowe, które zgodnie z zapowiedzią wiceprezydent Agnieszki Muzyk otrzyma znacznie mniej pieniędzy niż w latach poprzednich.
Otwarty konkurs ofert na wsparcie realizacji zadań publicznych w zakresie "Łomżyńskiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Patologii Społecznej na 2015 rok" ogłoszony został 30 marca 2015 roku. Termin składania ofert upływał z dniem 30 kwietnia 2015 roku i w ciągu 30 dni od dnia następnego opinia komisji konkursowej powinna zostać przedstawiona Prezydentowi Miasta. Jak czytamy w Regulaminie konkursu, "Prezydent Miasta Łomży, po zapoznaniu się z opinią Komisji Konkursowej, podejmuje ostateczną decyzję o przyznaniu bądź odmowie przyznania dotacji" i w kolejnym punkcie "Prezydent Miasta Łomży niezwłocznie ogłasza wyniki rozstrzygniętego konkursu..."
Okazuje się, że potrzeba było aż dwóch miesięcy od terminu składania ofert (30 kwietnia), by wyniki konkursu zostały ogłoszone i aż 30 dni na zapoznanie się z opinią komisji i podjęcie ostatecznej decyzji. Co ciekawe, z opinią komisji cały miesiąc zapoznawała się wiceprezydent Muzyk, która była tej komisji przewodnicząca i uczestniczyła w jej pracach. To pani Muzyk bowiem podpisała się pod ogłoszeniem wyników konkursu. Skoro bowiem ogłoszenie nastąpiło "niezwłocznie"...
Pani prezydent chyba nie do końca rozumie sytuację organizacji, które aplikują o środki, a dostają je dopiero w drugiej połowie roku. Bo do przekazania pieniędzy na konta jeszcze daleka droga. Muszą zostać podpisane umowy i dopiero wówczas ratusz ma kolejne 30 dni na wykonanie przelewów, z czym jak widać po tempie rozpatrywania ofert, zapewne również nie będzie pośpiechu. Podpisanie umów także może się opóźnić z różnych przyczyn. Jeśli więc środki trafią na konta w pierwszej połowie sierpnia, to można uznać, że to i tak szybko...
Zupełnie inną kwestią jest natomiast sposób podziału tych środków pomiędzy oferentów. Okazuje się, że pani prezydent, mówiąc negatywnie o sporcie jako profilaktyce, nie rzucała słów na wiatr. Środki, które trafią z tej puli do klubów sportowych w mieście są znacznie niższe niż choćby w roku ubiegłym. I to nie tylko dlatego, że ogólna kwota na profilaktykę jest niższa. Aby obraz był ostry i wyraźny, policzyliśmy jak to wygląda procentowo. Okazuje się, że o ile w ubiegłym roku do klubów i stowarzyszeń sportowych trafiło z profilaktyki blisko 35 procent wszystkich środków, to w roku bieżącym jest to niecałe 27 procent. W kwotach bezwzględnych, to około 90 tys złotych mniej.
Dziś nie udało nam się porozmawiać na ten temat z przewodniczącym Komisji Sportu Rady Miejskiej Andrzejem Wojtkowskim, ale czekamy na jego reakcję, którą zapowiedział podczas majowej sesji, kiedy stwierdził, że poczeka na wyniki konkursu. Wyniki właśnie się pojawiły... Chcielibyśmy też poznać zdanie prezydenta Chrzanowskiego, który przecież obiecywał stopniowo zwiększać finansowanie sportu w mieście. Może to taki krok w tył, żeby wziąć rozpęd?