Podwyżka cen ciepła, planowana przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, nie musi odbić się na mieszkańcach, jeśli zarządcy spółdzielni nie podniosą zaliczek cen ciepła- przekonuje zarząd MPEC w Łomży. Pismo w tej sprawie dotarło dziś do naszej redakcji. Przedsiębiorstwo donosi również, że ceny ciepła w Łomży są jednymi z najniższych w całym regionie.
Pismo, pod którym podpisał się prezez zarządu MPEC Marian Mielcarek i wiceprezesi spółki- Jadwiga Cwalina oraz Ryszard Fiedorowicz, zaadresowane zostało do prezesa SM "Perspektywa", Zbigniewa Lipskiego. To odpowiedź na Stanowisko wypracowane przez spółdzielnię, krytykujące plan podniesienia cen o 8,7 proc.
Argumenty przytaczane przez prezesa spółdzielni nie znalazły zrozumienia w oczach zarządu MPEC.
- Jedynym powodem zmiany cen i stawek opłat w aktualnej Taryfie dla Ciepła jest drastyczna podwyżka cen krajowego węgla energetycznego od 1 stycznia 2012 roku. Jak wiadomo skala podwyżki tego paliwa wynosi 26%. Żadnego innego powodu do zmiany nie ma i nie było- pisze zarząd MPEC.
"Planowana podwyżka ceny ciepła (o ile zatwierdzi ją Urząd Regulacji Energetyki) nie ma żadnego związku z obecnie występującymi warunkami atmosferycznymi, jest pierwszą znaczącą od dwóch lat i tylko nieznacznie przewyższa inflację jaka była w latach 2010 i 2011. Przypomnę, że Taryfa wprowadzona z dniem 15 kwietnia 2010 roku obniżała średnią cenę za GJ o 0,1% a Taryfa obowiązująca od 1 czerwca 2011 roku nie pokrywała inflacji za 2010 rok"- czytamy w piśmie.
Zdaniem zarządu spółki, łomżyniacy mają szansę przynajmniej przez kilka miesięcy nie odczuć podwyżki, pod warunkiem, że zarządcy spółdzielni nie podniosą zaliczek cen ogrzewania.
Wg prezesa MPEC, spółdzielnie mają ku temu dobre warunki, ponieważ zaliczki płacone przez lokatorów przez cały rok są równej wysokości, bez względu na pogodę. Zaliczki te trafiają do zarządców spółdzieli i proporcjonalnie do ilości zużytego ciepła, są przekazywane do MPEC.
- Z naszych danych wynika, że sprzedaż energii cieplnej w okresie od 1 września 2011 roku do 31 stycznia 2012 roku jest niższa o 11% w stosunku do analogicznego okresu w poprzednim sezonie grzewczym. O taki procent MPEC otrzymał mniejszą zapłatę za ciepło. Zatem należy przypuszczać, że zarządcy lokali mieszkalnych dysponują znaczną rezerwą wynikającą z płaconych zaliczek na ogrzewanie i to oni będą decydować o tym, czy wprowadzą podwyżki zaliczek na ogrzewanie. Jeżeli to zrobią, naszym zdaniem popartym analizami ekonomicznymi będzie to nieuzasadnione- pisze prezez MPEC, Marian Mielcarek.
Przedsiębiorstwo przekonuje też, że URE zatwierdza tylko takie podwyżki, które bilansują wynik finansowy MPEC na poziomie zerowym. W tym roku, jak czytamy, mimo podwyżki, spółka ma zanotować stratę: "plan rzeczowo finansowy na 2012 przy uwzględnieniu podwyżki o 8,7% (...) zakłada stratę w wysokości 1mln 635tys. 590 zł".
Władze MPEC dodają, że ceny ciepła w Łomży, na poziomie 20,95 za 1 GJ, są jednymi z najniższych w kraju. Przytaczają cenniki z Białegostoku, Suwałk, Grajewa, Kolna i Zambrowa, gdzie cena 1 GJ ciepła jest wyższa o ok. 5-6zł.
Dodajmy, że podwyżka cen ogrzewania, planowana przez łomżyńskie MPEC, w życie ma wejść od 1. marca.