Ponad 12 mln złotych kosztowała nowoczesna instalacja do termicznej mineralizacji odpadów, którą wczoraj oficjalnie oddano do użytku w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodnym i Kanalizacyjnym w Łomży. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonali wiceprzewodniczący sejmiku wojewódzkiego, Mieczysław Bagiński oraz prezes MPWiK, Grzegorz Lewańczuk.
- Dzisiaj w MPWiK-u Łomża mamy uroczystość. Obchodzimy jubileusz 20-lecia spółki. Również w dniu dzisiejszym uruchamiamy oficjalnie instalację do termicznej mineralizacji osadów ściekowych. Przy całym oczyszczaniu ścieków największym problemem w każdym obiekcie oczyszczalni jest utylizacja właśnie tych odpadów, osadów ściekowych - mówi prezes MPWiK Grzegorz Lewańczuk.
Inwestycja została sfinansowana z kilku źródeł. Ponad 3 mln. złotych przekazał Urząd Marszałkowski, 8 mln stanowiła pożyczka z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, a pozostały milion spółka wyłożyła ze środków własnych.
- Budynek został ten sam, ale w środku jest wszystko nowe i wszystko inne - twierdzi wiceprezes spółki Gilbert Okulicz-Kozaryn.
Niestety, mimo uruchomienia nowej instalacji nie znikną zupełnie przykre zapachy w okolicy oczyszczalni, które najbardziej dają się we znaki kibicom i piłkarzom ŁKS-u. "Tajna broń ŁKS-u" produkowana przez oczyszczalnię przeszkadza też piłkarzom przyjezdnym, a przyjezdni kibice niejednokrotnie wyrażali swpoją opinię o tym fakcie w dość niewybredny spośób. Jak mówi wiceprezes, zapachy te są wydzielane przez starą, jeszcze niezmodernizowaną część oczyszczalni.
Nowa instalacja ma dużo lepsze parametry techniczne, jak też wydajność. Produkt końcowy jakim jest żużel, po zmieszaniu ze żwirem, wykorzystywany jest do celów budowlanych.
- Czyli praktycznie odpadu mamy zero - podkreśla wiceprezes MPWiK.