Porażką zakończył się wyjazdowy mecz, który ŁKS w sobotę rozegrał w Mrągowie. Gospodarze już na początku spotkania niespodziewanie strzelili bramkę. Mimo dobrej postawy naszej drużyny i chęci na zdobycie 3. punktów, plasowana niżej w tabeli rozgrywek Mrągowia wygrała na własny stadionie 2:0 (2:0).
Jak powiedział nam trener ŁKS-u grająca z kontry Mrągowia tylko 3 razy wypracowała sobie sytuację podbramkowe, niestety dwa razy to wykorzystała. Konstruowanie składnych akcji biało-czerwonym uniemożliwiała mrągowska obrona, która pewnie broniła dostępu do swojej bramki. Każde ich błędy np. po strzałach Mleczka i Laskowskiego naprawiał golkiper gospodarzy Piotr Osmański.
Za tydzień szansa na rehabilitację, gdyż w meczu na własnym boisku biało-czerwoni podejmą zajmującą w ligowej tabeli aktualnie trzecie miejsce Concordię Elbląg .