Reklama

Na trawę nie ma pieniędzy

03/06/2011 10:32

Łomża tonie w trawie. Trawniki przy ul. Piłsudskiego, Al. Legionów czy na ul. Zjazd porastają źdźbła o wysokości kilkudziesięciu centymetrów. Jak się okazuje, zadbanie o trawniki nie jest prostą sprawą. Choć maj był wyjątkowo urodzajny, nad estetyką trawników pracowało mniej osób niż zwykle. Powód? Za mało pieniędzy...

- Trzeba przyznać, że wiele miast nie radzi sobie z utrzymaniem zieleni w karbach. Ale do tej pory w Łomży było naprawdę porządnie- mówi Elwira Sawicka z Łomży.- Dlatego tegoroczny nieporządek naprawdę razi w oczy.

Na najbardziej zaniedbane trawniki skarżą się łomżyniacy spacerujący po ul. Piłsudskiego, Al. Legionów, ul. Zjazd, a jeszcze niedawno- także mieszkańcy ul. Słowackiego.

- Mamy problem ze zbytnią szczupłością środków- sygnalizuje Arkadiusz Kułaga, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łomży. - Zbyt mało pieniędzy nie pozwala na zatrudnienie tylu osób, by wszystkie trawniki były należycie zadbane.

Reklama

Kułaga twierdzi jednak, że jeszcze dziś MPGKiM zbierze oferty od firm zewnętrznych, zajmujących się dbaniem o zieleń. Na wsparcie osób zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy w tym roku nie ma bowiem co liczyć.

- Przez wiele lat do koszenia trawy zatrudnialiśmy osoby w ramach prac interwencyjnych czy robót publicznych. Niestety, urząd pracy też nie ma pieniędzy na wysyłanie bezrobotnych na tego typu prace. Dlatego w tym roku musimy polegać na firmach zewnętrznych- wyjaśnia Kułaga.

Wg zapewnień dyrektora MPGKiM, trawa na trawnikach normalną wykość ma osiągnąć już w przyszłym tygodniu. Obietnica ta nie dotyczy jednak ul. Piłsudskiego i Al. Legionów, które na czas remontu nie podlegają MPGKiM, ale wykonawcy prac. Ten jak do tej pory nie był zainteresowany wprowadzeniem porządku na trawnikach należących do placu budowy.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości