26-letni mężczyzna został napadnięty przez 18-latka i 21-latka. Napastnicy bili go po twarzy i głowie, a kiedy nie był już w stanie się bronić, zerwali z szyi złoty łańcuszek, zabrali złotą bransoletkę i inne przedmioty, warte w sumie ok. 10 tysięcy złotych. Do zdarzenia doszło nocą, pod koniec czerwca, na jednym z łomżyńskich osiedli.
Rozbój zgłosił na drugi dzień sam poszkodowany.
- Jak powiedział policjantom, podeszło do niego dwóch mężczyzn i po krótkiej wymianie zdań zaczęli uderzać go w twarz i głowę. Gdy 26- latek nie był już w stanie się bronić, napastnicy zerwali mu z szyi złoty łańcuszek z przewieszką i zabrali złotą bransoletkę oraz inne przedmioty, które miał przy sobie. Mężczyzna swoje straty oszacował na blisko 10 tysięcy złotych- przekazują policjanci z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Jednego ze sprawców udało się policji ustalić bardzo szybko, okazało się bowiem, że w czasie bicia wypadł mu dowód osobisty. 21-latek był już wcześniej karany za podobne przestępstwo. Zatrzymany, przyznał się do kolejnego rozboju.
Drugi z napastników został zatrzymany w piątek.
18-latek odpowie nie tylko za rozbój, ale też za groźby i próbę wymuszenia na pokrzywdzonym wycofania złożonych zeznań.
- Poza tym, jak się okazało, mężczyzna przyznał się też do kradzieży złotego łańcuszka i pieniędzy. Do kradzieży tej doszło na początku czerwca, gdzie podchodząc do nieletniego chłopca zerwał mu z szyi łańcuszek i zagroził pobiciem, jeśli ten nie odda mu posiadanych pieniędzy- dodają policjanci.
Wobec obu mężczyzn prokurator zastosował środki zapobiegawcze: wobiec 21-latka dozór policyjny i poręczenie majątkowe. Młodszy spędzi zaś najbliższe trzy miesiące w areszcie tymczasowym.