W miniony weekend łomżyńscy policjanci zatrzymali trzech nieodpowiedzialnych kierowców. Każdy miał na sumieniu coś innego.
Jako pierwszy w ręce mundurowych wpadł kierowca forda. W sobotę zwrócili na niego uwagę policjanci z posterunku w Śniadowie.
- Tuż przed zatrzymaniem 38-letni kierowca na widok radiowozu z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi wyrzucił przez okno pojazdu jakiś przedmiot. Jak się później okazało był to słoik z suszem. Wstępne badanie narkotesterem wykazało, że jest to marihuana o wadze 4,59 gramów. Dodatkowo w aucie 38-latka policjanci znaleźli jeszcze prawie 0,50 grama ekstazy oraz grzybki o wadze 4,50 gramów - relacjonuje KMP w Łomży. - Sprawdzając forda w policyjnej bazie danych funkcjonariusze ustalili, że dowód rejestracyjny pojazdu został zatrzymany i od stycznia 2021 roku jest on niedopuszczony do ruchu.
Reklama
Ford został zholowany na strzeżony parking. 38-letni mężczyzna odpowie teraz przed sądem za posiadanie narkotyków, za co grozi do 3 lat więzienia.
Z kolei wczoraj policjanci z posterunku w Piątnicy zatrzymali do kontroli volvo. Pojazdem kierował 28-letni mieszkaniec gminy.
- Podczas sprawdzania w policyjnej bazie danych okazało się, że mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów do czerwca 2023 roku. Zakaz został orzeczony za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo podczas kontroli wyszło na jaw, że pojazd jest niedopuszczony do ruchu od sierpnia 2022 roku. Vovlo zholowano na parking strzeżony. Kierowcy, za niestosowanie się do wyroku sądu, grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności - informuje łomżyńska jednostka policji.
Reklama
Następny nieodpowiedzialny kierowca wpadł kilka godzin później. Tym razem policjanci z drogówki zatrzymali do kontroli 33-letniego kierowcę quada.
- Po zbadaniu stanu trzeźwości okazało się, że mężczyzna ma blisko 1,3 promila alkoholu w organizmie. Za to przestępstwo grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności - dodaje policja.
zdj. ilustracyjne / KMP w Łomży